Hej- mieszkańcy Gryzoniowa, był ktoś w nowej kręgielni? Plakaty wiszą, ale
jeszcze nie byłem. Działa to już? Jak ktoś był niech opowie- jak jest,
jakie ceny, jakie bromy serwują i żarcie?
ddk
Nowy
Posty: 19 Zarejestrowany: 5/4/07 Status: Offline
posted on 7/4/09 o 17:38
Działa wszystko , kręgielnia na licencji Amerykańskiej , oryginalna
homologowana . SUPER , lokal Extra, miła obsługa i taka na poziomie , nie
jak w barze czy Pubie .
ddk
Nowy
Posty: 19 Zarejestrowany: 5/4/07 Status: Offline
posted on 7/4/09 o 17:40
Co do jedzienia to pełne menu, możesz zjeść nawet krokodyla albo strusia
.
Profesjonalni kucharze itd. Lokal pierwsza klasa.
ZIARKO
Młody Wyjadacz
Posty: 47 Zarejestrowany: 29/8/07 Status: Offline
posted on 7/4/09 o 20:49
Zapomniałeś dodać,że na otwarcie długo trzeba było czekać , tory może na
licencji , ale chińskie i w dniu otwarcia dwa czy trzy tory się posypały.
Ceny średnie w tygodniu godz. 30 pln w weekend 60 pln ,ale standart jak na
nasze miasto bardzo wysoki .
Szkoda , że nie ma klubu fitnes , bilarda itp. takiego kompleksowego
centrum rozrywki.
To niesamowite, ale mamy wreszcie w Myszkowie lokal, a właściwie
minicentrum rozrywki, którego takie np. Zawiercie może nam pozazdrościć!
Będąc wewnątrz, trudno mi było oswoić się z tą myślą, że jestem w
Myszkowie... Wchodząc po schodach na wyższy poziom (heh, nie wiem, czy
nazwać to balkonem, czy pierwszym piętrem), miałem wrażenie, że to jakiś
statek kosmiczny Wystrój lokalu po prostu zwala z nóg, przy czym nie ma mowy o
żadnym przepychu! Nawet kolorystyka wnętrza jest dobrana idealnie... Ten
lokal nie jest zaprojektowany, a...skomponowany W ubikacji światło
na fotokomórkę... "Prawie" jak w tej (pod)myszkowskiej knajpie, co ją egipskie
bóstwo, jakiś czas temu, ustanowiło swoją "świątynią"
Oto kilka fot z Kukubaru (z Kukubary?, z Kukubara? - jestem przekonany, że
nazwa nie jest przypadkowa, bo odmiana tego wyrazu przez przypadki
nastręcza trudności, a więc, podświadomie, zmusza do myślenia o tym ) Przepraszam za
kiepską jakość foto, ale moja skromna komórka nie pozwoliła mi na więcej...
:/ Być może zobaczy jednak te zdjęcia ktoś, kto ma lepszy aparat i zrobi
kilka lepszych, podczas swojej pierwszej wizyty w Kuku... Zresztą nie
zajrzeć tam i nie zobaczyć tego na własne oczy, po prostu...nie wypada, bo
ileż mamy w Myszkowie przyjemnych dla oka miejsc?
[Edytowane 8/4/2009 przez globoozz]
____________________
Każdy problem ma rozwiązanie. Jeśli nie ma rozwiązania - to nie ma
problemu!
quote: a właściwie
minicentrum rozrywki, którego takie np. Zawiercie może nam pozazdrościć!
I tu sie mylisz. Zawiercie ma "prawie" dwie kregielnie !! Jedna to
ta w Hotel Zawiercie(**** gwiazdkowy hotel to tego z resteuracja, barem,
klubem i salami weselnymi) a dwa to Centrum Rozrywki JURA na
Fugasowce ktora to mozna powiedziec jest dzielnica Zawiercia.
yyy... a jeszcze słyszałem, że koło naszej Myszkowskiej kręgielni ma być
dyskoteka chyba
nawet w tym samym budynku.
Full wypas opcja , właśnie tego w Myszkowie brakowało.
Trochę racji masz, Kill, bo nowiutki Hotel Zawiercie, rzeczywiście wygląda
imponująco i choć dziś mija..."jak w mordę strzelił" równiutki rok, od
momentu, gdy przyjął pierwszych gości, może się już pochwalić
zorganizowaniem kilku ciekawych imprez. Właściwie, to mamy jeszcze,
niewiele starszy, także opływający w luksusy, Villa Verde, między
Zawierciem, a Myszkowem.
Z tym, że jest "jedno ale"... Hotele te są nastawione, przede wszystkim,
na klientów o zasobnych portfelach. Tam raczej nikt nie ustawia się na
wieczór, z garstką swoich przyjaciół, na piwo, bo mało kogo na to stać. W
Kuku... piwo kosztuje tyle, co w każdym myszkowskim barze, "wściekły"
podobnie, więc na wypad do lokalu przy 1-go Maja, każdy może sobie
pozwolić, pod warunkiem, że potrafi się zachować O centrum na
Fugasówce, jak i o kręglach nic nie wiem, więc się nie wypowiem, ale miło,
że - jak zwykle - dobrze zorientowany Kill - posłużył swoją wiedzą
____________________
Każdy problem ma rozwiązanie. Jeśli nie ma rozwiązania - to nie ma
problemu!
axel
Nowy
Posty: 1 Zarejestrowany: 8/4/09 Status: Offline
posted on 8/4/09 o 21:33
Witam. Byłem tam bo mam tą kręgielnie pod nosem, 3 ulice dalej. Powiem ze
jest fajnie , żarcie troche do poprawy bo La stacione narazie wygrywa pod
tym wględem. Kregle są stosunkowo tanio, bo w krakowie w normalnym tygodniu
około 11 rano placiłem 49zł za godzine. Przynajmniej sie ciesze ze zrobili
coś nowego. Sprzet się zawiesza bo jest to nowośc. Ale już jest znaczna
porawa. W 1 dniu długo mulił i sie wieszał teraz jak grałem było spoko.
Generalnie lokal nie jest zły. Nareszcie mamy naszym cudnym Myszkowie
miejsce na rozrywkę o wyższym standardzie niż bilard w "Faraonie". Ceny za
grę w kręgle dość przystępne,(wyłączając te 60zł w sobotę - dla porównania,
w Nemo godzina w sobotę wieczorem kosztuje 45zł, jednak należy doliczyć
koszty dojazdu do Dąbrowy Górniczej). Fajny klimat, miła obsługa, ciekawe
menu. Jestem na tak
____________________ Na początku nie istniało słowo, nie istniał uczynek ani żaden głupi wąż.
Na początku było "dlaczego?"
Dlaczego zerwała jabłko?
Czy się nudziła?
Czy jej zapłacono?
Czy Adam podniósł ją, by po nie sięgnęła?
Jeśli nie on, to kto to zrobił??
Prawa autorskie:
Zawarte w całym serwisie www.myszkow.info oraz www.myszkow.info.pl materiały mogą być wykorzystywanie na innych stronach WWW, prasie oraz innych mediach, pod warunkiem podaniem ich źródła oraz bezrośredniego do strony głównej lub podstrony z której zostały pobrane materiały.