Witam, chciałabym prosić o wypowiedzenie się szanownych mieszkańców
Myszkowa, na temat tego, co chcieliby w Myszkowie nowego, czego wg Was
brakuje, mam na myśli jakich sklepów, gabinetów, lokali, miejsc do rozrywki
itp, czy może niczego nie brakuje
Pozdrawiam
____________________ Módlmy się za drzewa, z których wykonane będą kiedyś nasze trumny.....Oby
rosły jaknajdłużej...
witam ... mnie osobiscie brakuje klubu muzycznego z prawdziwego zdarzenia
... takiego co to szanuje kazda dobra muzyke ... np : poniedzialek
wieczorki jazzowe ... wtorek : lata osiemdziesiate ... sroda : polski rock
... czwartek : house music ... piatek : old rock ... sobota : przytupuwa
przy mix tego co najlepsze z ww. ... niedziela : muzyka elektroniczna (ktos
pamieta jeszcze takie okreslenie ?)
pozdrawiam
____________________ ... cztery słonie, zielone słonie, każdy kokardkę ma na ogonie ...
quote:witam ... mnie
osobiscie brakuje klubu muzycznego z prawdziwego zdarzenia ... takiego co
to szanuje kazda dobra muzyke ... np : poniedzialek wieczorki jazzowe ...
wtorek : lata osiemdziesiate ... sroda : polski rock ... czwartek : house
music ... piatek : old rock ... sobota : przytupuwa przy mix tego co
najlepsze z ww. ... niedziela : muzyka elektroniczna (ktos pamieta jeszcze
takie okreslenie ?)
pozdrawiam
Gdzie byłeś, jak takie imprezy robiła ś.p. Leśniczanka?
____________________ To Jarosław powinien stanąć na czele rządu, choćby na pół roku. Byłoby
dobrze, żeby miał tak prestiżową funkcję w życiorysie Grudzień 2005 Prezydent i premier z PO to groźny monopol władzy Lipiec 2010
Mitchell
Młody Wyjadacz
Posty: 81 Zarejestrowany: 3/6/06 Status: Offline
posted on 7/6/09 o 18:37
Przestań kopulos... Pytanie w temacie brzmi "Czego brakuje wam w naszym
MIEŚCIE ?"
Leśniczanka miała trzy podstawowe wady:
1 lokalizacja
2 lokalizacja
i 3... lokalizacja.
Teoretycznie miasto rozciąga się aż za Będusz, Mrzygłód i Nową Wieś. W
praktyce wszystkie lokale wykraczające poza odcinek między Wartą a ul
Sucharskiego są skazane na atrofię przynajmniej przez jakieś najbliższych
10 lat.
I mam też ptanie do załozycielki tematu.
Do jakiej kwoty ma to być inwestycja ?
Czego brakuje mi w Myszkowie ? Trzeba mimo wszystko swoje oczekiwania
przynajmniej częściowo dostosować do miasta tej wielkości, więc bez
przesady.
Brakuje tu dynamiki w gospodarce, świeżej krwi w postaci dużych,
nowoczesnych zakładów, które się rozwijają, pompują pieniądze do kasy
miasta, przyciągają nowych ludzi, wyraźnie zaznaczają Myszków na mapie Polski. To eliminowałoby
kolejny brak - potężnych inwestycji, będących wyraźnym krokiem naprzód w
rozwoju miasta. Wiem, że to nie jest miejsce rozrywki itd. Ale w miarę
bogate miasto, zamieszkane przez ludzi mających chociaż trochę ''luźnego
grosza'' samo obrośnie w oryginalne knajpy, doczeka się odkrytego basenu,
toru crossowego czy ładnego parku. Przecież podaż zależy od popytu, nie na
odwrót. Dopóki duża część Myszkowian będzie myślała jedynie o jako takim
związaniu końca z końcem- wiele się nie zmieni. I zrobi się drenaż mózgów,
coraz więcej ludzi będzie wyjeżdżać byle dalej itd. W wielu miastach
poprzemysłowych tak właśnie jest, ale oczywiście nie we wszystkich. Czy
musimy być tymi pierwszymi ? Zawszę mówię, że nie, ale działanie obsady
budynku przy Kościuszki 26 sprawia, że ciężko o optymizm na przyszłość.
kora
Nowy
Posty: 24 Zarejestrowany: 3/6/07 Status: Offline
posted on 9/6/09 o 00:48
Brakuje mi np. bankomatu z ing w okolicy Sucharskiego.Zeby zrobic zakupy za
gotowke pod nosem musze stracic pol godz.zeby sobie pobrac kase.
quote:Przestań kopulos...
Pytanie w temacie brzmi "Czego brakuje wam w naszym MIEŚCIE ?"
Leśniczanka miała trzy podstawowe wady:
1 lokalizacja
2 lokalizacja
i 3... lokalizacja.
Teoretycznie miasto rozciąga się aż za Będusz, Mrzygłód i Nową Wieś. W
praktyce wszystkie lokale wykraczające poza odcinek między Wartą a ul
Sucharskiego są skazane na atrofię przynajmniej przez jakieś najbliższych
10 lat.
Nie zgodzę się. Jeśli lokal oferowałby porządną atmosferę, dobre imprezy i
do tego za uczciwą cenę, to do Mrzygłodu bym jeździł. Popatrz na lata
świetności brudzowickich dyskotek - daleko było? Daleko. A jednak
zainteresowani jeździli. Swego czasu (piętnaście? osiemnaście lat temu? w
każdym razie dawno ) była dyskoteka w magazynach PKP przy Kopernika. Teoretycznie
zyntrum - a zdechła. Lokalizacja owszem, jest ważna, ale nie dominująca.
Edit: jednakowoż to już wychodzi poza kwestię "czego", a zaczyna temat
"gdzie". Proszę więc powyższy post traktować jako uściślenie
[Edytowane 9/6/2009 przez kopulos]
____________________ To Jarosław powinien stanąć na czele rządu, choćby na pół roku. Byłoby
dobrze, żeby miał tak prestiżową funkcję w życiorysie Grudzień 2005 Prezydent i premier z PO to groźny monopol władzy Lipiec 2010
- Prawdziwnego sklepu metalowego , w którym jak poproszę o śrubkę m5 z
łebkiem w " stożek " na śrubokręt " krzyżakowy i całkowitej długości 20mm ,
to taką dostanę , a nie będę musiał iść na jakiś kompromis czyli np. -
docięcie we własnym zakresie z dłuższej śrubki na potrzebną mi długość lub
zadowoleniem się " płaskim " łebkiem.
- Większego ( znacznie ) " odsetka " otaczających mnie ludzi ,
podchodzących profesjonalnie do swoich obowiązków i szanujących swoje
słowo/obietnice - praca , usługi , zobowiązania itp.
...............
Większego ( znacznie ) " odsetka " ludzi z Pasją , dla
których odległość 5-ciu kilometrów ( zupełnie Śmiesznych w
dzisiejszych czasach ) od centrum miasta - nie jest przeszkodą w spotykaniu
się z innymi Pasjonatami .
Na przykład Muzyki...
Wiesz Kopulos , że krwawię...
Mało nas było...
quote: Kopulos napisał :
Gdzie byłeś, jak takie imprezy robiła ś.p. Leśniczanka?
Baltyk napisał :
no wlasnie wtedy bylem w Lesniczance, a teraz ... ? POTWIERDZAM .
Eh...W sobotę była trzecia rocznica ( 06.06.06 )...
Wherever I May Roam Metallicy , The Love Song Mansona ,
Under The Gun Sistersów czy World in My Eyes Depeszów -
wszystko przy 5m kwadratowych ekranu...
Za daleko...
Jak dawno temu , pierwszy raz usłyszałem ten " zarzut " ( za daleko ) , to
nie wierzyłem , że w tak " napakowanym " rozrywką mieście , tylu innych (
do wyboru ) alternatywach spędzania ciekawie wolnego czasu - ktoś to mówi
seryjnie .
Jednak...
Jest wiele miejsc w Polsce , gdzie dla namiastki tego co przeżywaliśmy
tutaj - ludzie " walą z buta hektary "...
Aha , możliwe , że to było zupełnie za darmo ?
Za daleko...
Tak - jako społeczność jesteśmy wyjątkowi .
Inaczej...
..................
K U N A
Tego mi zdecydowanie najbardzej brakuje...
Wspaniała idea !
"...Od roku 1257 w Krakowie panowało prawo magdeburskie. Było ono bardzo
surowe i często przewidywało ostre kary nawet za niewielkie przewinienia
.
Były więc szubienica i pień katowski , stos , pal czy pręgierz .
Stosowano również kary ośmieszające .
Narzędziami do ich wymierzania były między innymi kuny - żelazne obręcze
, które zakładano na szyję .
Karę odbywano jednorazowo przez określony czas ( np. 12 godzin ) , a w
mniejszych miastach czy na wsi kilkakrotnie , podczas większego
zgromadzenia ludności , np. z okazji nabożeństwa .Wchodzący więc do
kościoła mogli się do woli przyjrzeć skazańcowi , wyśmiewać i urągać . Czasami zakładano skazańcowi czapkę błazeńską , a nieraz w miastach
, w okresie późniejszym , wieszano mu na szyi kartkę z napisem informującym
o popełnionym przestępstwie .
Karę kuny stosowano za drobne przestępstwa w miastach , regulowały ją
uchwały ( lub zbiór takich uchwał ) rady miejskiej poszczególnych miast lub
wydawane przez właścicieli jurydyk .
Była jedną z najczęstszych kar orzekanych w sądownictwie dominialnym na
wsiach .
Karę kuny nakładały również w I Rzeczypospolitej sądy rabinackie w sporach
pieniężnych pomiędzy Żydami, w sprawach o świętokradztwo i wykroczenia
przeciwko moralności również za obrzucanie klientów
wyzwiskami..."
Taka Kuna powinna stać przy urzędzie miasta i " patrzeć " w stronę
ronda .
W Kunę jako pierwsi , powinni być brani wszyscy kretyni i barany ,
które uprzykrzają życie normalnym ludziom żyjącym w Myszkowie , a ze swoim
prymitywizmem , byliby niemile widziani nawet w średniowieczu .
Ten cały syf , ze swoim chorobliwe rozdętym ego , który zohydzi najlepszy
wystrój czy nastrój .
Wchodzisz z ekipą w dobrym nastroju do knajpki , widzisz tych patafianów ,
którym wiecznie coś nie pasuje i od razu - tobie też już przestaje pasować
to miejsce...
Niechby mamusia i jej znajomi widzieli tam synka , zamiast ślepo wiecznie
powtarzać : "...To niemożliwe - mój Krzysio by tego nie zrobił..." .
Piszę tu o tych prymitywnych sku*wysynach , które wiecznie " przypadkowo "
kogoś popchną , obleją czy zwyzywają od pedała ( jeb*nego ) .
Czasami przydałoby się też , wrzucić tam " lalę " takiego sku*wysyna ,
która spokojnie sączy sobie drinka z koleżanką , napawając się dumnie
widokiem , jaki to jej facet ma " posłuch " u innych - rozwalając kolejny
już lokal
.
Taka imitacja kobiety , reaguje dopiero , gdy policja śmie jej palanta
wyprowadzać już z lokalu .
"...Zostawcie go , on nic nie zrobił..."
Powinien tam stać jeszcze automat z kamieniami , żeby sobie można było
wrzucić monetę i kupić kamienie do rzucania o różnej granulacji : ostre ,
płaskie , wyprofilowane wygodnie do ręki czy drobny żwirek .
Wiem , że są tu Tacy , którzy wiedzą skąd ten pomysł...
Za recydywę - banicja .
Won chamie z naszego Miasta
Albo jeszcze lepiej utylizacja...
Pozdrawiam .
____________________ Welcome in country of amateur people.Sorry...
Mitchell
Młody Wyjadacz
Posty: 81 Zarejestrowany: 3/6/06 Status: Offline
posted on 9/6/09 o 21:49
Oczywiście masz rację iż dawnymi czasy człowieka stać było na więcej.
Brudzowice zaczynały rozkwitać w momencie gdy ja już powoli wypadałem z
obiegu ale kilka wizyt zdążyłem zaliczyć. Była to wyprawa - dla
dwudziestolatka bez własnych dochodów - skomplikowana logistycznie a jednak
się chciało. Podobnie jak mordownia w Koziegłowkach gdzie kilka razy
poszliśmy wprost z buta bo fundusze mieliśmy ściśle limitowane. W owych
czasach nikomu się jeszcze nie sniło że na wyciągnięcie ręki są czasy gdzie
byle rupiecia do wożenia można będzie kupić za dwie wypłaty.
Natomiast ze sprawą upadku myszkowskiej dyskoteki na Kopernika się nie
zgodzę. Widziałeś ile tam chodziło ludzi ? Choć nie znam faktycznych
przyczyn to frekwencja była prawdopodobnie ostatnią rzeczą na jaką
narzekali własciciele. Prędzej bym stawiał na szeroko rozumianą "kulturę"
odwiedzających choć to tylko moje domysły.
Od wielkiego dzwonu to i do Częstochowy mozna wybyć po fun i dobrą muzykę.
Wierzę ci kopulos że ty byś jeździł nawet nieco częsciej. Nie zmienia to
faktu iż taki lokal na peryferiach jest w dużo gorszej sytuacji niż podobny
w centrum. Porównaj sobie w dowolny wieczór tygodnia obłozenie tych
wszystkich Hothałsów w centrum ze spadkobiercą Leśniczanki. Bywam to wiem,
myślę że ty też. Chyba się zgodzisz ze mną iż Lesniczanka oferowała - jak
to ująłeś - i "porządną atmosferę" i "dobre imprezy" i "uczciwą cenę".
Dlaczego więc jest tak źle skoro było tak dobrze ? Niska frekwencja ?
Zapewne tak ale taka odległa lokalizacja niejako z góry jest skazana na
działalność niszową. A wydaje mi się że chodziło raczej o przyciągnięcie
mas. No może nie mas ale przynajmniej sporej ilości chętnych choćby dla
pokrycia kosztów. Chybione to nieco jak dla mnie ale tu niech się Keyser
lepiej wypowiada, bo ja przedstawiłem ledwie prywatne wyobrażenie o
organizacji.
Nie sztuka zrobić z tego wyprawę roku. Chodzi o to by wpaść sobie tak od
niechcenia gdy człowiek poczuje głód. I ten fizyczny i ten duchowy. Nie mam
już 20 lat i - jak to Keyser wyliczył - nie chce mi się zasuwać z buta 5
km. Po trzech by mi się ciemno przed oczami zrobiło z wysiłku. A w
perspektywie jeszcze powrót... Myślisz ze jestem w tym twierdzeniu
odosobniony ? ... Nie sądzę.
Dużo prościej odpalić maszynę i podskoczyć w 5 minut na miejsce. I tu
dochodzę do meritum. ALKOHOL. Jak to pogodzić ??? To o tym myślałem pisząc
"działalność niszowa". Chcę posłuchać muzyki, pobawić się i wypić w
międzyczasie ze 3 piwa i się odstresować. Moja kobieta też by ze dwa
łyknęła albo jakiegoś drinka, bo lubi. A tymczasem któreś z nas musi się
obejść smakiem. Nie wiem... może my alkoholikami jesteśmy bo lubimy wypić i
potańczyć... Takie połowiczne rozwiązania i dla własciciela lokalu nie są
korzystne. Zostawiam ledwie cząstkę tego co chciałbym i mógłbym
zostawić.
Istnieje wariant z taksówkami ale to drastycznie podnosi koszty
przedsięwzięcia. Ilu na to stać regularnie przynajmniej raz w tygodniu ?
Bywaliśmy na muzycznych wieczorach w Leśniczance. Szczególnie te "twardsze"
były w naszych klimatach. Niedużo razy. Raptem 2 i 3. Ale cały czas nie
mogłem się pozbyć uczucia, że jeśli tacy jak ja nie będą się pilnować i
regularnie uczęszczać to pomysł zdechnie. Przyczyn faktyczniego upadku nie
znam ale podejrzewam, że przeczucie mnie nie myliło. A jak dla mnie to nie
o to chodzi by tam być z obowiązku. Że jeśli nie pójdę, bo nie dziś mam
ochoty/rano mam wyjazd/inne kaprysy, to impreza i tak będzie istnieć i
zajrzę sobie następnym razem.
Obecnie rzadko zaglądamy już do Faraona. Rzadko pomimo niezłej kuchni i
nadal najlepszych plackach w mieście. Dużo prościej jest mi stracić tą
stówę gdzieś w centrum. Riva, HotHause, Ca pri to spontan dostępny
dosłownie w 5 minut. Faraon - prawdziwy wyjazd z jego ograniczeniami. I
owszem, ubolewam nad brakiem muzyki jaka była w Leśniczance, brakiem
kawałka parkietu, brakiem takiej atmosfery jaką pamiętam, brakiem RedHotów,
U2, Metallicy.... Myślę że gdzieś w środku Myszkowa można by spróbować raz
jeszcze.
Czy tym razem by wypaliło ? Myślę że tak.
A jeżeli się mylę ... ?
... będę pierwszym który zawoła by zaorać to miasto.
witam ... hmm ... bo to jest tak : pamietam zarowno Lesniczanke, jak i
przez chwil kilka istniejacy Klub Muzyczny "Kwadrat" (pawilony panstwa
Sosnowskich) ... nie jedzenie i picie jednoczylo czasem mieszkancow
Myszkowa tylko Muzyka wlasnie ... nie ma sensu kolejna knajpa "łosz end
goł" ... wg mnie sens ma lokal naprawde na muzyke nastawiony ... surowe
menu, surowe napitki, ale w zamian za to raz na jakis czas ...
niespodzianka muzyczna ... "na zywo" - moze byc blues, rock, jazz ...
obojetnie, ale NA ZYWO ... mam prawie 40 lat i z doswiadczenia wiem, ze
muzyka "life" jest inaczej odbierana - nawet jesli nie lubi sie pewnego
gatunku muzy, to obecosc na tego typu imprezie zmienia poglady ... albo tez
rozszerza horyzonty muzyczno-myslowe
pozdrawiam
[Edytowane 9/6/2009 przez baltyk]
[Edytowane 9/6/2009 przez baltyk]
[Edytowane 9/6/2009 przez baltyk]
____________________ ... cztery słonie, zielone słonie, każdy kokardkę ma na ogonie ...
kris17283
Nowy
Posty: 4 Zarejestrowany: 10/2/08 Status: Offline
posted on 10/6/09 o 19:54
quote:Hmm... wg mnie
brakuje jakiegoś większego parku albo coś w tym stylu. Po prostu brakuje
miejsca do spędzenia wolnego czasu w piękny niedzielny weekend
jaki park chociaż ławki do tych zapyziałych skwerków by powstawiali bo
nawet niema gdzie d..py posadzić co za dziura
Mitchell - inwestycja do 40 tys zł, także bez większych szaleństw z klubem
muzycznym, lub disco
bardziej o sklepie myślałam, z odzieżą damską, dlatego też szkoda, że tak
mało kobiet wypowiada się na forum pomysł zły?
ostatnio usłyszałam, że " ludzie w Myszkowie są biedni i nie mają
pieniędzy" , jednak jest wiele sklepików, do których (np ja) po kilku
wejściach stwierdziłam, że nie ma sensu tam zaglądać, bo nigdy nic w swoim
guście nie znalazłam, a jednak takie sklepiki jakoś się u nas utrzymują.
Za fajnym ubraniem trzeba jeździć do Częstochowy lub Katowic, a to męczące
jest, bo też nie zawsze się coś znajdzie, a pół dnia się spędzi na
poszukiwaniach. Tylko czy to by przeszło w Myszkowie?
Drodzy Panowie, jako większość społeczności tego forum, popytajcie proszę
kuzynki, siostry, młode żony lub kochanki o to czy byłyby
zainteresowane, gdyby coś takiego nowego w Myszkowie powstało, pozdrawiam
gorąco, i dziękuję za tak duży odzew tego tematu, na jaki nawet nie
liczyłam, jeszcze raz pozdrawiam, Elwira.
____________________ Módlmy się za drzewa, z których wykonane będą kiedyś nasze trumny.....Oby
rosły jaknajdłużej...
Mitchell przyznam , że ciężko mi z Tobą polemizować tak " po mojemu
" - rozkładając dokładnie na czynniki pierwsze Twojego posta i odnosząc się
do kolejnych wątków , co czasami może wyglądać na przesadną krytykę .
Ściślej - rozkładając bardziej niż go rozłożyłem .
Ciężko , bo po pierwsze wyczuwam Twój bardzo duży szacunek do mojej osoby
.
Po drugie , wyraźnie widać , że znasz się na wielu kwestiach , bolączkach i
dodatkowo masz taką szczerą empatię w temacie prowadzenia działalności
gospodarczej - a jednak stać Cię na skromność .
Mitchell napisał :
quote:...ja przedstawiłem
ledwie prywatne wyobrażenie o organizacji...
Zauważyłem też , co dla mnie najważniejsze , że twój pogląd jest zawsze
przemyślany z różnych punktów odniesienia - wyjątkowo utkwiła mi dawno w
pamięci , dyskusja z Twoim udziałem o mijaczowskim " supermarkecie " , a
innym razem wyczułem " to " między wierszami .
Wszystko razem - to zdecydowanie rzadkość...
Żeby wszystko było jasne - absolutnie nie sugeruję , że tym razem napisałeś
jakieś głupoty , które należałoby krytycznie skrupulatnie " wycytować ".
Chodzi mi tylko o to , że uważam , iż swoim postem przykryłeś fakt : " W
Myszkowie nie ma ducha w narodzie ! " , co wcześniej zasugerowałem .
Nie mam argumentów " jako takich " , dowodów rzeczowych itp. - to kwestia
pozawerbalna .
Kopulos ( nie podlotek ) napisał :
quote:...Jeśli lokal
oferowałby porządną atmosferę, dobre imprezy i do tego za uczciwą cenę, to
do Mrzygłodu bym jeździł...
Wiadomo , że kłamie...
Bo jeździłby np.dla Artysty Zbigniewa Hołdysa ( oczywiście obecnego
tylko/aż duchem) znacznie dalej !
Rozumiem Go bez słów , bo to jest strasznie normalne , jeżeli czyjąś pasją
jest Muzyka i dlatego trudno mi prowadzić w takiej sferze dyskusję , w
której kontrargumentem jest problem z " pzyjazdo-wyjazdem " .
Ja od razu widzę w XXI wieku , wpisane w fona trzy pewne taksówki i scenę ,
w której cztery osoby zrzucają się po 3-5 zeta (?) na pzyjazd/wyjazd .
Czasami to dla kogoś problem , a na fajki wydaje więcej...
O czym my tu mówimy , to jakiś inny świat...
Aha - w tym przypadku o czterech osobach , którym się będzie regularnie
chciało .
No , tak - Mission: Impossible...
Dawno temu z grupą ok. 20-tu " zapalonych " osób , chodziliśmy do SP nr.5
pograć dwa razy w tygodniu w " kosza " - byliśmy wtedy " pionierami " .
Dla " domorosłych " koszykarzy , wychowanych w ciasnych myszkowskich salach
gimnastycznych , możliwość grania wtedy na hali w " piątce " było czymś
niesamowitym - to był rytuał !
Do momentu , jak w parę osób , które to organizowały i pilnowały tych spraw
organizacyjnych ( zakładały nawet czasem kaskę ) - modliliśmy się , żeby
było nas chociaż ze 6-ść osób na każdym " treningu "...
Ogólnie samą ideą , wszyscy którzy się " przewinęli " ( ok.50 osób ) - byli
zachwyceni .
Riff Night .
Ogólnie samą ideą , wszyscy którzy się " przewinęli " ( ok.( ?) osób ) -
byli zachwyceni...
Mitchell napisał :
quote:...Nie zmienia to
faktu iż taki lokal na peryferiach jest w dużo gorszej sytuacji niż podobny
w centrum...
...Nie sztuka zrobić z tego wyprawę roku. Chodzi o to by wpaść sobie tak od
niechcenia gdy człowiek poczuje głód.
I ten fizyczny i ten duchowy...
...Myślę że gdzieś w środku Myszkowa można by spróbować raz
jeszcze...
To przecież jasne , że najczęściej znacznie korzystniejsza jest lokalizacja
jakiegoś biznesu w " skupisku " ludzkim , niż na peryferiach .
Pamiętam , jak wypożyczalnia kaset wideo p. Dębińskiej , która zaczynała na
Mijaczowie i generalnie miała być likwidowana jako biznes , bo była
tragedia z małą ilością klientów - w " Domu Dziecka " na ul.Sikorskiego
zrobiła furorę .
Sukcesy Rivy czy Capri , oprócz oczywiście ciężkiej pracy
wzięły się głównie z ich lokalizacji .
Z możliwości wyjścia w " papciach " na kawałek pizzy i kufelek browca ,
mniam - super !
Może ktoś kiedyś doceni , ile trzeba było pracy i energii poświęcić , żeby
przez kilkanaście lat " napędzać " klientów na drugi ," pusty " koniec
miasta .
" Spadkobiercy " się nie chce i tyle .
Pozazdrościć...
W tych kwestiach nie ma dyskusji - po co się nad tym rozwodzić ?
To przecież jasne , że też fajnie byłoby wyjść od niechcenia w " papciach
" i spożyć " coś tam , coś tam " przy ulubionych dźwiękach .
To przecież jasne , że w centrum Myszkowa jest dużo większa szansa na
przyzwoitą frekwencję i utrzymanie się takiego lokalu .
Był tutaj kiedyś na forum temat , który miał zbieżny wątek do tej dyskusji
.
Zapamiętałem go i odszukałem , bo on też był taki " marzycielsko -
życzeniowy " :
Cały kontekst jest taki , że gdy lokal ma jedną " muzyczną " salę , to
standardowo najczęściej w soboty i inne dni wolne , które często mogą być "
imprezowe " - króluje na niej muzyczny " fast food " .
quote:...Gdyby tak
otworzyć drugą salę dla ciężkiego grania albo ewentualnie trzecią dla fanów
salsy, to umożliwiłoby kulturalne spotkanie w sobotę.
Ludzi łaknących wysokiej kultury w Myszkowie jest bardzo dużo, sam znam
bardzo wielu...
Oczywiście idea jest rewelacyjna i chyba ciężko byłoby znaleźć jej
przeciwnika , ale czy jakkolwiek realna ?
Czy w Myszkowie , tylko takie " combo " i to w centrum miasta - może być
jedyną szansą na tematyczne imprezki ?
To przerażająca perspekywa , a dokładniej - jej brak...
Fajnie by było , żeby Myszkowianie zrozumieli , że nie jesteśmy , ani jacyś
wyjątkowi , ani jacyś wyjątkowo ważni i nic z " urzędu " nam się nie
należy .
Jeżeli ktoś sprowadza krótko po premierze jakiś film do naszego kina , to w
" naszym " przypadku , liczy się ten sam pozytywny fakt , bez względu na
osobiste preferencje filmowe .
Ładnie by było powiedzieć głośno motywujące : " dziękujemy " , a nie
głośno umieć tylko obesrać nielubianego urzędnika...
Czasami warto się też trochę schylić po jakiś " smaczny " kąsek ( często
bardziej smakuje ) , a nie cieszyć się tylko wtedy , gdy coś jest na
wyciągnięcie ręki .
Mitchell napisał :
quote:...A jak dla mnie
to nie o to chodzi by tam być z obowiązku.
Że jeśli nie pójdę, bo nie dziś mam ochoty/rano mam wyjazd/inne kaprysy,
to impreza i tak będzie istnieć i zajrzę sobie następnym
razem...
Może życie to zweryfikuje i mnie " wyprostuje " , zaskakując w tej kwestii
, ale raczej sugerowałbym w sytuacji , kiedy powstałby taki klub , który
organizowałby " tematyczne " imprezki , aby jednak być w kontakcie ze "
swojakami " i pielęgnować taką inicjatywę - zwłaszcza jej ew. część niszową
.
Może nawet czasem " obowiązkowo " nadrobić swoją obecnością
frekwencję...
Pomimo swojego zrzędzenia , przyznam , że spotkałem się z Takimi osobami -
pozdrawiam " Swojaków ".
Ale " To " wszysko mało...
Wyobraź sobie Mitchell , że Riva czy Capri mają po jednej
dodatkowej dużej sali i przeznaczają je na muzyczne imprezy .
Ile czasu minie od pierwszej imprezy , do oficjalnego pisma na podstawie
protestów mieszkańców o zaprzestanie takowych ?
To łagodniejsza wersja...
Najgorsze .
Jakby był choć cień nadziei , że taki lokal będą omijać , myszkowscy
buszmeni , to sprawa byłaby znacznie prostsza .
Wiadomo , że nie będą omijać - więc niezbędna jest ochrona , aby nie
stracić klientów i koncesji...
Nie mówimy tu o jednej osobie , a więc dochodzą dodatkowe koszty
pracownicze , które przy ciągle coraz wyższych wymaganiach płacowych , są
często głównym czynnikiem decydującym o podjęciu się jakiegoś biznesu .
Nie mówimy tu więc chyba również o jakimś małym lokalu na kilkadziesiąt
osób , bo nie zarobi na to wszystko .
Duży lokal w centrum miasta .
Opcja wynajęcia - przystępna cena i lokal spełniający wszyskie
wymagania sanitarno-budowlano-techniczne do tego typu imprez z dużym
parkingiem ?
Coś się tu kłóci...
Opcja wybudowania - (?)
Powiem tak : mało jest rodzajów działalności gospodarczej , w których
można tak łatwo kogoś " zdmuchnąć " - jak świeczkę .
Podstawą w tej działalności , co oczywiste - jest koncesja na alkohol .
Możesz dołożyć wszelkich starań , a wystarczy przypadek i wisisz na "
włosku " - bez względu czy zawiniłeś ty , personel czy jakieś
niedorozwinięte człekopodobne ścierwo .
Oprócz tego , jeżeli z jakichś względów , uprze się na ciebie jakaś
społeczna " grupa wsparcia " - nie masz szans !
Przepisy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi
będą jeszcze bardziej rygorystyczne .
Moim zdaniem baaardzo długo ktoś się będzie zastanawiał , zanim wyda na to
jakikolwiek grosz .
Czym innym jest marzyć , a czym innym jest spojrzeć na coś realnie .
Chciałbym wymarzonego " Klubu Muzycznego " w centrum miasta , bo zakładam ,
że to gwarantuje wysoką frekwencję - co często przekłada się na pozytywną
atmosferę i środki finansowe dla właściciela z których może robić dla
klientów jakieś niespodzianki .
Nie wierzę z powodów obiektywnych , we wpisanie się na stałe w panoramę
Myszkowa , głośnego , hałaśliwego z zewnątrz i wewnątrz " Klubu Muzycznego
" - położonego w centrum naszego miasta .
Chciałbym wymarzyć sobie , że jeżeli powstanie gdziekolwiek w Myszkowie "
Klub Muzyczny " , zorientowany na różne gusta , to powiedzmy , że np. w
2010 roku , nikomu z Myszkowa - żadne miejsce w naszym mieście nie wyda
się " za dalekie " .
Trochę Pasji , jakiegoś nawyku rytualnego - w większych miastach ,
ludzie dwie ulice często pokonują dłużej...
Rozumiem , że są osoby , którym chodziło o wersję " soft " - sączenie piwka
przy cichych , ale ulubionych dźwiękach .
Ja rozpisałem się o wersji " hard " - namiastki mnie nie interesują .
Trochę tak z lekka niezręcznie mi się wymądrzać , jeszcze nie do końca
bezpośrednio " jawnie " - takim stylem na zasadzie : " dla tych co wiedzą
"...
PS
Spodobał mi się jeszcze ten wątek :
Mitchell napisał :
quote:Natomiast ze sprawą
upadku myszkowskiej dyskoteki na Kopernika się nie zgodzę. Widziałeś ile
tam chodziło ludzi ? Choć nie znam faktycznych przyczyn to frekwencja była
prawdopodobnie ostatnią rzeczą na jaką narzekali własciciele. Prędzej bym stawiał na szeroko rozumianą "kulturę" odwiedzających
choć to tylko moje domysły.
Coś Ty człowieku musiał zapamiętać , przecież to było tyle lat temu ?
A jednak...
Więc chyba nie przesadzam , dramatyzując za każdym razem w kwestii : "
szeroko rozumianej kultury - inaczej " - przez pewną grupę mieszkańców
naszego miasta .
Rzeczywiście - przez tych " wolnomyślicieli " , może się wszystkiego
odechcieć .
Czasami słyszę " legendy " na swój temat , kiedyś tam dokładniej napiszę
dlaczego " odpuściłem " już i nie dokończyłem , tych obleśnych i żenujących
kibli czy obskórnego bufetu , a wolałem zostać " spadkodawcą " .
Jednak jak zestawić ten ostatni , " wyróżnoiny " i cytowany przeze mnie
Twój wątek Mitchell z faktem , że praktycznie " ostrego " języka używam tu
zawsze , tylko w odniesieniu do niepotrafiących się zachować normalnie po "
ludzku " skur*ysynów - to już coś powinno być widać .
KeyserSöze:
quote:...Brakuje mi
większego ( znacznie ) " odsetka " otaczających mnie ludzi , podchodzących
profesjonalnie do swoich obowiązków i szanujących swoje słowo/obietnice -
praca , usługi , zobowiązania itp...
To zamyka sprawę...
.............................
Kurcze , sobota - poszłoby się do jakiegoś klubu " pod nosem ".
Bez robactwa...
Pozdrawiam .
____________________ Welcome in country of amateur people.Sorry...
Mnie, w Myszkowie, najbardziej brakuje..ciekawych ludzi, którzy mają w
życiu swoje pasje i dążą uparcie do celów, jakie sobie wytyczyli. Brakuje
nie dlatego, że się tu nie rodzą, a dlatego, że...stąd emigrują do
większych aglomeracji, bo prawda jest taka, że nasze miasto, nie organizuje
prawie nic, co mogłoby tychże ludzi (najczęściej młodych) zatrzymać...
Sądzę, że choćby jedna szkoła wyższa, niekoniecznie najlepsza pod względem
nauczania,w kraju, mogłaby zmienić koniunkturę. Na pewno byłoby duzo
ciekawiej, bo musiałoby się coś zacząć dziać
Heh, tak poza tym, to mamy prawo marzyć o wielkim, bogatym i rozwiniętym
kulturowo Myszkowie, bo podobno śpimy na wolframie i podobno ktoś kiedyś
zechce go tutaj eksploatować. Wieści w tej sprawie jednak, ostatnim czasem,
zupełnie zamilkły i dziś, marzenia te, wydają się być odległe i...mało
realne.
[Edytowane 14/6/2009 przez globoozz]
____________________
Każdy problem ma rozwiązanie. Jeśli nie ma rozwiązania - to nie ma
problemu!
O kurwa! aż tak Wam źle w tym Myszkowie ? Trzeba emigrować
do Rybnika
KarolStrasburger
Nowy
Posty: 7 Zarejestrowany: 30/6/06 Status: Offline
posted on 5/2/10 o 16:00
W komentach pod ankietą napisano że na stronie UM Rybnika dodano odnośnik
który z automatu po kliknięciu przekierowuje do głosu na "TAK" nie
informujac o celu i tresci strony kryjącej sie pod linkiem. Widać w Rybniku
z jakiegos powodu bardzo chca wygrac te "zawody"
PS. W Myszkowie brakuje mi ciekawych ankiet
[Edytowane 5/2/2010 przez KarolStrasburger]
Szlomoh
Młody Wyjadacz
Posty: 69 Zarejestrowany: 19/2/08 Status: Offline
posted on 5/2/10 o 19:12
Okazuje się że fatalnie odczytałem tą ankietę.Myślałem że innym kolorem są
oznaczone pierwsze trzy miejsca i my jesteśmy na czwartym.
Teraz mi się już wszystko zgadza.
quote:Do tematu pasuje ta
ankieta:
link. Nie musze chyba zachecac do oddawania glosow na przeciw
Jest realna szansa zajecia pierwszego miejsca (od dolu)
zadam Ci jedno pytanie, na które nie spodziewam się logicznej odpowiedzi -
jako że umcumc skutecznie wygładziło ci i tak niezbyt pofalowaną korę
mózgową.
Co zrobiłeś dla Myszkowa, żeby było w nim lepiej? Dlaczego sugerujesz, aby
w takiej ankiecie głosować "przeciw"? Jesteś aż takim zwałem, który a) nic
nie robi, b) żąda, żeby robić dla niego c) czego nie zrobią, to i tak
mało?
Właśnie w takiej ankiecie powinno się głosować "za". Pokazać, że może
idealnie nie jest - ale z miasta jesteśmy dumni. Tak jak kibicem się jest
na dobre i złe - tak i myszkowianinem. Tylko kołki pokroju killa mogą
twierdzić inaczej. A dlaczego? A dlatego, że od samego narzekania lepiej
nie będzie. A na pewno nie będzie lepiej od obsmarkanych postów killa,
który ma sznurówki w butach inteligentniejsze od siebie samego. I na
dodatek śmieje się z własnej głupoty.
____________________ To Jarosław powinien stanąć na czele rządu, choćby na pół roku. Byłoby
dobrze, żeby miał tak prestiżową funkcję w życiorysie Grudzień 2005 Prezydent i premier z PO to groźny monopol władzy Lipiec 2010
Szlomoh
Młody Wyjadacz
Posty: 69 Zarejestrowany: 19/2/08 Status: Offline
posted on 6/2/10 o 12:14
"które spełniają Wasze oczekiwania pod względem infrastruktury, życia
kulturalnego, bezpieczeństwa..."
Kopulos nie żartuj z czego mam być dumny?
quote:
Właśnie w takiej ankiecie powinno się głosować "za". Pokazać, że może
idealnie nie jest - ale z miasta jesteśmy dumni. Tak jak kibicem się jest
na dobre i złe - tak i myszkowianinem.
Chyba cie chłopie posrało! Z czego ja mam być dumny? Z tej patologii
szerzącej się na każdym szczebelku małomiasteczkowej władzy? Popatrz kto
pracuje w urzędzie, w starostwie, miejskich spółkach…, a od razu
załapiesz rodzinne kiligacje; tu nie liczy się profesjonalizm,
kwalifikacje, a tylko układy. Każdy radny po to nim zostaje żeby upchnąć
jak najwięcej swoich na jak najbardziej lukratywnych posadach. Trzeba
stworzyć synekurę dla znajomka? Czemu nie, bez problemu.
Nie chcę wchodzić w szcegóły, ale dodam, że wierzę w nastepne wybory i mam
nadzieję, że Nowy zmiecie to gówno, które się teraz tak rozpleniło.
Szlomoh
Młody Wyjadacz
Posty: 69 Zarejestrowany: 19/2/08 Status: Offline
posted on 6/2/10 o 16:39
quote:Chyba cie chłopie
posrało! Z czego ja mam być dumny? Z tej patologii szerzącej się na każdym
szczebelku małomiasteczkowej władzy? Popatrz kto pracuje w urzędzie, w
starostwie, miejskich spółkach…, a od razu załapiesz rodzinne
kiligacje; tu nie liczy się profesjonalizm, kwalifikacje, a tylko układy.
Każdy radny po to nim zostaje żeby upchnąć jak najwięcej swoich na jak
najbardziej lukratywnych posadach. Trzeba stworzyć synekurę dla znajomka?
Czemu nie, bez problemu.
Nie chcę wchodzić w szcegóły, ale dodam, że wierzę w nastepne wybory i mam
nadzieję, że Nowy zmiecie to gówno, które się teraz tak rozpleniło.
Bardzo proszę, aby czasem przypadkowo nie porównywać mojej wcześniejszej
wypowiedzi jako podobnej do gówna, które się rozpleniło powyżej.
Spokojnie, twoja wypowiedź była kulturalna i wyważona, a mnie trochę
poniosło.
Adek
Nowy
Posty: 18 Zarejestrowany: 7/6/08 Status: Offline
posted on 7/2/10 o 15:11
Szlomoh - kręcą cię żydowskie nicki? Fascynujesz się tym 'narodem'?
____________________ Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on
służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po
tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez
podawania przyczyny.
Szlomoh
Młody Wyjadacz
Posty: 69 Zarejestrowany: 19/2/08 Status: Offline
posted on 7/2/10 o 17:57
quote:Szlomoh - kręcą cię
żydowskie nicki? Fascynujesz się tym 'narodem'?
Kręcą mnie żydowskie cycki, bo są koszerne.
Co jest nie tak ze słowem " narodem " w twoim poście, że potraktowałeś go
apostrofem?
A miasto to urząd? Polityka?
Miasto to ludzie. Mieszkańcy. Wy. Ja.
Jeśli nie zrobicie niczego wokół siebie, licząc na władzę - to będziecie
małymi, zakompleksionymi bucami, jak teraz - opluwając swoje miasto na
forum innych.
Bo co wam da ta ankieta? Satysfakcję, że małe, tępe kozie fiutki wyżyły się
na guziczku "przeciw"?
Tylko tyle. Bo innym pokaże: Myszków to
miasto malkontentów. Niczego nie warto tam nawet zaczynać, bo zmieszają z
błotem.
I obudzimy się z ręką w nocniku.
Tyle.
____________________ To Jarosław powinien stanąć na czele rządu, choćby na pół roku. Byłoby
dobrze, żeby miał tak prestiżową funkcję w życiorysie Grudzień 2005 Prezydent i premier z PO to groźny monopol władzy Lipiec 2010
Wiesz Kopulosie, że zmienić ''image'' jest łatwo. Zdecydowanie
poważniejszym wyzwaniem jest zmiana mentalności, a do tego u Myszkowian
można mieć zastrzeżenia. Jeżeli ktoś gdziekolwiek się tutaj wdrapie, to
siedzi na tej górze i okłada nogami po łbach wszystkich, którzy się zbliżą.
Ludzie tutaj lubią patrzeć spode łba na zmiany. Że eldorado to nie jest,
wszyscy wiemy - ale wystarczy subtelna sugestia, iż coś się będzie działo,
żeby włączyć w ludziach generatory ataków na ''nowe''. Ale to się bierze
stąd, że w większości ludzie tutaj zarabiają mało, albo w ogóle. I się
wyzwalają takie a nie inne postawy. To nie jest choroba, który toczy tylko
Myszków . Ale nie toczy też każdej
społeczności mniej więcej takich rozmiarów jak nasza.
Szlomoh
Młody Wyjadacz
Posty: 69 Zarejestrowany: 19/2/08 Status: Offline
posted on 8/2/10 o 11:06
quote:A miasto to urząd?
Polityka?
Miasto to ludzie. Mieszkańcy. Wy. Ja.
Jeśli nie zrobicie niczego wokół siebie, licząc na władzę - to będziecie
małymi, zakompleksionymi bucami, jak teraz - opluwając swoje miasto na
forum innych.
Bo co wam da ta ankieta? Satysfakcję, że małe, tępe kozie fiutki wyżyły się
na guziczku "przeciw"?
Tylko tyle. Bo innym pokaże: Myszków to
miasto malkontentów. Niczego nie warto tam nawet zaczynać, bo zmieszają z
błotem.
I obudzimy się z ręką w nocniku.
Tyle.
Nie wiem jak małe, tępe kozie fiutki, ale ja wcisnąłem guziczek"przeciw",
aby zasygnalizować że w Myszkowie mamy dramat.Wróciłem tu po dłuższej
nieobecności i praktycznie nie zmieniło się nic, a już najmniej Kopulos
"mieszkańcy", co widać ciągle po tym forum.Władza nie ma z tym nic
wspólnego.
Nie wiem jak małe, tępe kozie fiutki, ale ja wcisnąłem
guziczek"przeciw", aby zasygnalizować że w Myszkowie mamy dramat.Wróciłem
tu po dłuższej nieobecności i praktycznie nie zmieniło się nic, a już
najmniej Kopulos "mieszkańcy", co widać ciągle po tym forum.Władza nie ma
z tym nic wspólnego.
A ja będę się upierał, że władza to my i jeśli wybraliśmy cwaniaków, leni i
nieudaczników, to w moim przekonaniu znaczy, że sami tacy jesteśmy. Zatem
trudno chyba wymagać, abym obnosił się z dumą za ludzi mających
reprezentację złożoną z osobników niewyznających żadnych wartości poza
umiłowaniem do pieniędzy i zaszczytów.
Prawa autorskie:
Zawarte w całym serwisie www.myszkow.info oraz www.myszkow.info.pl materiały mogą być wykorzystywanie na innych stronach WWW, prasie oraz innych mediach, pod warunkiem podaniem ich źródła oraz bezrośredniego do strony głównej lub podstrony z której zostały pobrane materiały.