Jak tylko pamiętam, to temat kopalni od lat kilku z rzędem się przewija na
"lewo i prawo". Dziś w sieci znalazłem na ten temat artykuł.
Koło Myszkowa będzie kopalnia
Australijski koncern wydobywczy Strzelecki Metals Limited chce wybudować w
najbliższych latach w Myszkowie kopalnię. W to przedsięwzięcie włoży około
300 milionów euro. Byłaby to jedna z największych inwestycji zagranicznych
w naszym kraju.
Andrew Zemek, dyrektor Strzelecki Metals Limited. Fot. Krzysztof Suliga
Spółka jest właścicielem kilku kopalń metali rzadkich w Australii. W
powiecie myszkowskim zainwestowała na razie około 15 mln zł - na odwierty i
inne koszty związane z badaniem złóż. Zainteresowana jest pokładami rud
wolframu i molibdenu, które ocenia pod względem zasobności jako siódme na
świecie. Oprócz tych rzadkich pierwiastków, występują tu także: miedź, ind
i spore zasoby srebra. Rozpoczęcie budowy kopalni planowane jest około roku
2011, uruchomienie wydobycia dwa lata później.
Zdaniem Wiesława Vic Bogacza, prezesa Śląsko-Krakowskiej Kompanii Górnictwa
Metali, uruchomienie kopalni praktycznie zlikwidowałoby bezrobocie w
powiecie myszkowskim, które obecnie jest najwyższe w województwie śląskim i
na koniec marca wynosiło 16,6 proc. Niebagatelne byłyby też wpływy do
budżetu miasta z tytułu tylko samego podatku od nieruchomości, szacowane od
3 do 5 milionów złotych.
Przedstawiciele inwestora widzą jednak problemy, które ich zdaniem
stwarzają lokalne władze samorządowe. Mają pretensje do myszkowskiego
magistratu, że w planie zagospodarowania przestrzennego dla terenu na
polach będuskich, gdzie miałaby powstać kopalnia, nie uwzględnili przemysłu
wydobywczego, a przeznaczyli go jedynie pod przemysł i usługi. Architekt
Krzysztof Cichocki, który przygotowywał plan twierdzi, że trudno było od
razu rezerwować tereny pod kopalnię, bo materiały, jakimi dysponuje urząd
miasta, nie wskazują jednoznacznie, że przedsięwzięcie dojdzie do
skutku. Twierdzi, że plan dopuszcza możliwość budowy kopalni. Inwestor
nie jest na razie w stanie powiedzieć, gdzie usytuowane mogłyby zostać
poszczególne części kopalni. Więcej będzie wiadomo za dwa miesiące, po
opracowaniu studium, zawierającego ekonomiczną analizę przedsięwzięcia.
- Obliczyliśmy i udokumentowaliśmy zasoby złoża zgodnie z kategoriami
światowymi. Rok czy dwa lata temu nie mieliśmy jeszcze pewności, co do ich
zasobności - mówi Wiesław Bogacz. - Chcemy, by przemysł wydobywczy został
ujęty w planie, bo wymaga tego narodowy interes. Jeżeli dojdzie do budowy
kopalni, będziemy zainteresowani także innymi terenami w promieniu kilku
kilometrów.
Problem w tym, że chodzi o tereny rolnicze. By je przekwalifikować na
przemysłowe trzeba uchwalić nowe studium. Budowie kopalni sprzeciwiają się
mieszkańcy okolicznych domów, którzy nie mają wątpliwości, że będzie miała
negatywny wpływ na środowisko. Inni uważają, że to dla Myszkowa wielka
szansa. Grażyna Szmida, zastępca kierownika Wydziału Infrastruktury Urzędu
Miasta w Myszkowie podkreśla, że nawet resort środowiska nie uwzględnił
eksploatacji tego złoża. ŚKKGM ma na razie tylko koncesję na 12 odwiertów
na terenie powiatu.
Właścicielem pól będuskich jest starostwo powiatowe. Na czwartek starosta
Marian Wróbel zaprosił przedstawicieli Kompanii na rozmowy.
Inwestor oszacował wielkość myszkowskiego złoża na 1,3 miliona ton.
Z tego wydzielono tzw. bogatszą strefę, która zawiera ponad 700 mln ton.
Przemysłowo-usługowa strefa w Planie Zagospodarowania Przestrzennego
obejmuje ponad 50 hektarów. Sąsiaduje z osiedlem domków jednorodzinnych w
dzielnicy Mijaczów i ogródkami działkowymi. Ma być odgrodzona pasem
zieleni. Wydobycie planowane jest na głębokości od 300 do 1000 m. Kopalnia
będzie miała więc charakter głębinowy, z głównym szybem i odchodzącymi od
niego chodnikami. Urobek transportowany będzie do usytuowanego w kopalni
specjalnego zakładu wzbogacania rudy i mielony na mączkę.
Życzę cholernie owocnych rozmów w ten czwartek. 300 baniek ojro piechotą
nie chodzi a w dodatku jeśli mowa o "jedna z największych inwestycji
zagranicznych w naszym kraju".
Kolejny artykuł w podobnym tonie. Wynika z niego, że inwestor jest
faktycznie zainteresowany ! Kibicuję, i trzymam kciuki za Starostę. Jeżeli
Urząd Miasta z czegoś się nie wywiąże - rozgonić personel w trzy wiatry.
Środowisko - obowiązkowo trzeba dbać, ale i pamiętać, że nowoczesne
górnictwo jest zdecydowanie mniej inwazyjne. Istnieje też coś takiego, jak
zrównoważony rozwój.
To jest złoże polimetaliczne: Molibden, Wolfram, Miedź, Srebro, Ind. Nawet
jeżeli technologię oprze się na wydobywaniu kilku matrycowych pierwiastków
nic nie stoi na przeszkodzie wydzielania domieszek ( bardzo drogich ) Dla
przykładu:
KGHM opiera się na miedzi i srebrze, kilka lat temu zaczęli dobywać Ren
(cena ok 15000 $ za kilogram) i produkują go ok 5 ton rocznie, co stawia
Polskę w światowej czołówce. Niebawem ruszą z niklem.
Nasze złoże (siarczkowe) zawiera też z pewnością wszystkie chalkofilne
pierwiastki rzadkie, a także platynowce ( których eksploatacja jest
opłacalna przy łącznej ich zawartości 0.0005%, czyli 5 gram w tonie rudy !
) Ceny są niebotyczne ! Z odpadów poprodukcyjnych tego typu można uzyskać
prawie całą Tablicę Mendelejewa, a szczególnie tą najrzadszą, najdroższą
część. To, że coś kolejnego opłaca się wydzielać wychodzi z czasem ( jak
ten nikiel w KGHM )
Zmierzam do tego, że pod nami znajduje się coś na prawdę wyjątkowego, i
jest to szansa dla Myszkowa, powiatu i Polski, która wówczas stałaby się
potęgą w tej dziedzinie. Malkontenci niech zapytają mieszkańców LGOM-u, czy
jest źle, czy dobrze (to są najbogatsze gminy w kraju) Gadanie o tym, że
popyt na wolfram maleje to mrzonki, jego zastosowanie nie kończy się na
żarówkach. Od lat 70-tych widać wyraźny wzrost zapotrzebowania na rzadkie
pierwiastki ( o finezyjnych zastosowaniach ) z uwagi na rozwój techniki,
która potrzebuje coraz to nowszych materiałów specjalnych. Także jeśli to
ruszy, to prędko się nie zakończy, i długo, długo spływało by tutaj morze
zielonych papierków, których tak brakuje.
No to jutro , nasz Sztab , niech z rana " pociągnie " mocniejszą
niż zwykle kawkę i do roboty .
Z błogosławieństwem niżej podpisanych .
Panie i Panowie Sztabowcy - pamiętajcie , że w razie jakiegoś "
przypału " , opozycja/ " mądrale "/malkontenci i dotychczasowi
sprzymierzeńcy Was " rozjadą "
Pozdrawiam .
____________________ Welcome in country of amateur people.Sorry...
Australijczycy mają bardzo poważne i coraz bardziej konkretne plany
związane z budową kopalni wolframu, molibdenu, miedzi i srebra
W miniony czwartek /konkretnie wczoraj / odbyła się w
Urzędzie Miasta Myszkowa debata dotycząca uchwalanego właśnie Planu
Zagospodarowania Przestrzennego dla części Mijaczowa, obejmującej tereny
oznaczone na mapie jako Pustkowie Mijaczowskie, a potocznie określane jako
pola będuskie. To obszar pomiędzy ul. Pułaskiego, Jesionową, ogródkami
działkowymi i urzędem skarbowym. W debacie nie uczestniczył żaden z
mieszkańców, obecni byli natomiast przedstawiciele inwestora, który ma
zamiar wybudować na tym terenie kopalnię.
Pod ziemią znajdują się bowiem bardzo bogate złoża pierwiastków rzadkich -
molibdenu i wolframu, a także miedzi i srebra. Wszystko wskazuje, że będzie
to strategiczna w skali kraju inwestycja. Australijska spółka
Strzelecki Metals Limited ma zamiar zainwestować w kopalnię w Myszkowie od
100 do 400 mln euro. Ile pieniędzy będzie musiała wydać na inwestycję,
będzie wiadomo dokładniej po opracowaniu tzw. scoping study czyli wstępnego
studium, uwzględniającego m.in. technikę wydobycia rudy metali, wpływ
inwestycji na środowisko i analizę ekonomiczną przedsięwzięcia.
Potencjalny inwestor dokonał trzech odwiertów i zweryfikował dane z ponad
20 odwiertów, które zostały przeprowadzone na terenie powiatu myszkowskiego
w latach 80. Wyniki są bardzo obiecujące. Złoże ocenione zostało na obecnym
etapie badań jako siódme co do wielkości na świecie.
Jego rozpoznaniem zajmuje się Śląsko Krakowska Kompania Górnictwa Metali,
która jest stuprocentową spółką córką firmy Strzelecki Metals Ltd,
notowanej na giełdzie papierów wartościowych w Sydney. Strzelecki posiada
także koncesje na poszukiwanie metali w Australii. Myszkowskie złoże jest
jednak głównym projektem Australijczyków. Koncesja na poszukiwanie metali w
powiecie myszkowskim obejmuje 233 km kw. Spółka wydała już na badania ponad
15 mln zł.
Podczas debaty w urzędzie miasta, prezes SKKGM Wiesław Vic Bogacz
skrytykował lokalne władze, że nie uwzględniły w projekcie Planu
Zagospodarowania Przestrzennego przemysłu wydobywczego. To jego zdaniem
bardzo negatywny sygnał dla planowanej inwestycji, która powinna
praktycznie zlikwidować bezrobocie w regionie i przynieść miastu rocznie
kilka mln zł z podatków.
Architekt Krzysztof Cichocki, który przygotowywał projekt PZP twierdzi, że
trudno było od razu rezerwować tereny pod kopalnię, bo materiały, jakimi
dysponuje urząd miasta, nie wskazują jednoznaczne, że przedsięwzięcie
dojdzie do skutku. Uważa, że plan nie koliduje z możliwością budowy
kopalni.
- Chcemy, by przemysł wydobywczy został ujęty w planie, bo wymaga tego
narodowy interes. Jeżeli dojdzie do budowy kopalni, będziemy zainteresowani
także innymi terenami w promieniu kilku kilometrów. Fragmenty kopalni będą
w różnych miejscach - mówił prezes Bogacz.
Przedstawiciele inwestora mają złożyć w tej sprawie wniosek. Jeżeli
zostanie on uwzględniony, przemysł wydobywczy zostanie zapisany PZP.
Pustkowie Mijaczowskie jest jednak własnością starostwa powiatowego.
Wczoraj odbyło się spotkanie zarządu powiatu z Wiesławem Bogaczem i jego
współpracownikami. Co na nim ustalono, napiszemy w sobotnim wydaniu POLSKI
Dziennika Zachodniego. Starosta Marian Wróbel twierdzi, że ukazało się
ogłoszenie o sprzedaży terenów na Mijaczowie. Nikt zainteresowany budową
kopalni się jednak nie zgłosił. Starostwo wnioskowało o uchwalenie w PZP
strefy przemysłowo-handlowej, bo nie było konkretów, co do kopalni.
Odnośnie tej wody. W momencie rozpoczęcia eksploatacji (metoda głębinowa)
złoża Zn-Pb Olkusz-Pomorzany u nas znacznie obniżył się poziom wód
podziemnych. Wspomniane złoże jest na wyczerpaniu i ZGH ''Bolesław'' stara
się o koncesje na kopanie tego samego surowca w Zawierciu. Jest to raczej
pewne, więc obniżenie poziomu wody i tak mamy prędzej czy później
zagwarantowane. W tym zakresie zatem koniecznie trzeba będzie inwestować, a
lepiej jak zrobi to za ZWiK inwestor, rozkręcając przy okazji cały
region...
Żebyśmy się nie zostali bez wody i bez kopalni
Starostowie powiatu myszkowskiego nie kryli swych niepokojów związanych z
ewentualnym oddziaływaniem kopalni na środowisko.
Kwestia budowy kopalni w Myszkowie wzbudziła wśród mieszkańców spore
emocje. Otrzymaliśmy w tej sprawie wiele e-maili.
Generalnie myszkowianie widzą w tej inwestycji szansę na rozwój miasta i
znaczne zmniejszenie bezrobocia. Najbardziej negatywny odbiór jest, co
naturalne, w sąsiedztwie mającej powstać kopalni. Właściciele ogródków
działkowych, mieszkańcy ulicy Szpitalnej i posesji zlokalizowanych na
Mijaczowie w okolicy urzędu skarbowego boją się, że nie będą mogli
spokojnie odpoczywać, a być może ucierpi i środowisko.
- Kopalnia tutaj? Chyba pan żartuje. Właśnie buduję sobie domek letniskowy
- mówi pani Jadwiga, która wypoczywa na terenie ogródków działkowych.
Kilkadziesiąt metrów dalej, mieszkańcy ulicy Szpitalnej, którzy dowiedzieli
się o planowanej inwestycji są jej przeciwni.
- To nie do przyjęcia. Myślę, że problem bezrobocia miasto powinno
rozwiązać w inny sposób - mówi jedna z kobiet. - Nie pozwolimy na budowę
kopalni.
Podobnego zdania było kilka innych kobiet siedzących na pobliskiej
posesji.
W ubiegłym tygodniu dyrektor Strzelecki Metals Limited i zarazem prezes
Śląsko Krakowskiej Kompanii Górnictwa Metali Wiesław Bogacz spotkał się ze
starostą myszkowskim Marianem Wróblem i wicestarostą Janem Kierasem.
Naświetlił im część zagadnień związanych z ewentualną budową kopalni i
wydobyciem rudy. Na część pytań nie ma jednak na razie odpowiedzi. Więcej
powiedzieć będzie można na ten temat po opracowaniu studium, które
powstanie za około dwa miesiące.
Badania dotychczas udokumentowanych złóż w powiecie wskazują, że
myszkowskie jest wyjątkowo wartościowe. Średnio światowe złoża zawierają
0,03-0,04 proc. molibdenu, podczas gdy pod polami będuskimi zawartość
wynosi aż 0,12 proc., co stawia to złoże w ścisłej światowej czołówce. W
ciągu kilku ostatnich miesięcy cena molibdenu wzrosła z 7,5 $ do 11,8 $. A
zdaniem ekspertów, w ciągu najbliższych 3-4 lat cena się podwoi. W
myszkowskiej rudzie występuje też bardzo cenny pierwiastek jakim jest ren.
Jego gram kosztuje 350 $, a według szacunków, każda tona tutejszej rudy
zawiera jego gram. Do tego jest jeszcze wolfram, dużo srebra, miedź i ind.
Najbardziej bogata część złoża szacowana jest na 100 mln ton, a ekonomiczna
część na 720 mln ton. Przy wydobyciu na poziomie 3-4 mln ton rocznie, jak
to jest planowane, eksploatacja może potrwać 200 lat.
By można wybudować kopalnię, trzeba najpierw jednak uzyskać koncesję na
wydobycie. A ta wiąże się ze spełnieniem całego szeregu wymagań i wieloma
uzgodnieniami. Tego typu działalność musi zostać uwzględniona w planie
zagospodarowania przestrzennego. Plan jest w trakcie opracowywania.
Inwestor będzie musiał sporządzić opracowanie dotyczące oddziaływania na
środowisko i spełnić bardzo rygorystyczne wymogi związane z jego ochroną.
Jak mówi Bogacz, firma będzie musiała na ten cel przeznaczyć miliony
dolarów. Pozostaje też kwestia nabycia gruntów pod kopalnię, które są
własnością starostwa powiatowego. Starostwo nie może sprzedać ich z wolnej
ręki, a jedynie w drodze przetargu. A na grunty są też inni chętni.
Przetarg ogłoszony zostanie dopiero po uchwaleniu planu zagospodarowania.
Prawdopodobnie pod koniec 2009 r.
Kopalnia miałaby charakter głębinowy, a więc jej oddziaływanie na
środowisko byłoby nieporównanie mniejsze, niż przy kopalni odkrywkowej.
Bogacz zdementował informację, że trzeba by zbudować staw flotacyjny o
powierzchni 25 hektarów do gromadzenia odpadów rudy. Przy planowanym
wydobyciu, tak duży staw jest niepotrzebny.
Ogrzewam jeszcze świeży temat o kopalni, nikt nic nie pisze a dla mnie to
jest temat numer 1 w Myszkowie, wklejam artykuł ze strony Starostwa
Myszkowskiego.
Starosta rozmawiał o kopalni
Koncern wydobywczy z Australii - Strzelecki Metals Limited, ma w planach
wybudowanie w Myszkowie kopalni. Miałaby ona powstać już w ciągu
najbliższych lat. Firma zainwestuje w to przedsięwzięcie ponad 300 milionów
euro. Jeżeli kopalnia powstanie, będzie jedną z największych w historii
naszego kraju zagranicznych inwestycji w Polsce. W czwartek z inicjatywy
starosty myszkowskiego Mariana Wróbla, odbyło się w Starostwie spotkanie z
australijskim inwestorem na temat prowadzonych prac badawczych i powstania
kopalni.
Fot. Andrzej Kozłowski
Starosta myszkowski Marian Wróbel, żywotnie jest zainteresowany aktualnym
stanem prac i zaawansowaniem inwestycji w naszym powiecie oraz dalszymi
planami firmy. Spotkanie w sprawie kopalni odbyło się w Starostwie
Powiatowym, w czwartek 16 lipca z inicjatywy starosty. Rozmowy z
przedstawicielami koncernu Strzelecki Metals Limited, prowadził starosta
myszkowski Marian Wróbel, a w spotkaniu uczestniczyli także: wicestarosta
Jan Kieras oraz naczelnicy trzech merytorycznych wydziałów ze starostwa, a
ze strony australijskiej: prezes Śląsko-Krakowskiej Kompanii Górnictwa
Metali-prezes Strzelecki Metals Limited Wiesław Vic Bogacz wraz ze
współpracownikami.
"Jako organ samorządu powiatowego, kierujemy się tym, aby prowadzić
działania korzystne dla całej społeczności powiatu. Niewątpliwie kopalnia
może mieć pozytywny wpływ na poziom życia społecznego na naszym terenie,
stąd też jesteśmy jak najprzychylniej nastawieni do firmy, która zamierza
podjąć tak wielką inwestycję. Jesteśmy gotowi do współpracy na terenie
naszych gruntów" - mówi starosta Marian Wróbel.
Starosta podkreślał wolę owocnej współpracy z australijskim inwestorem, a
ten z kolei że zależy mu na dobrej współpracy ze Starostwem. Słowa i
deklaracje obu stron spotkały się z wzajemnym zainteresowaniem. Prezes
Bogacz podkreślał, że jego wizyta u starosty jest podyktowana także
sytuacją wokół przygotowanego przez Urząd Miasta w Myszkowie Planu
Zagospodarowania Przestrzennego, w którym kopalnia nie została ujęta.
"Zaangażowaliśmy się w tym rejonie. Zainwestowaliśmy spore środki
finansowe. Rezultaty prac są bardziej niż pozytywne. Jest możliwość
zrobienia czegoś sensownego w rejonie Myszkowa, choćby zlikwidowania
bezrobocia. W momencie otworzenia kopalni całkowicie zniknie problem
bezrobocia w Myszkowie." - mówił Bogacz. "Problem bezrobocia w naszym
powiecie to spory problem społeczny. Tym bardziej jesteśmy zainteresowani
tym, co do zaoferowania ma w tym zakresie australijski inwestor. Jesteśmy
zdecydowanie zainteresowani jaki jest stan prac i dalsze działania." -
powiedział starosta Wróbel. "Można powiedzieć, że ten etap, który mamy za
sobą, umożliwia wysnucie wniosków z całą pewnością można by myśleć o
budowie kopalni." - odpowiedział na zainteresowanie starosty Vic Bogacz. W
sumie zatrudnienie mogłoby znaleźć ok. 2,5 tys. osób przy samej kopalni,
nie licząc przemysłu okołokopalnianego, ponadto możliwe będzie otwarcie
szkoły o kierunku górniczym. Zatrudnieni będą musieli być także specjaliści
z dziedziny górnictwa. Prace mogą znaleźć górnicy z terenu powiatu
myszkowskiego, pracujący obecnie w odległej o wiele kilometrów kopalniach
na Śląsku. Nie bez znaczenia może być także zastrzyk finansowy dla
lokalnego sportu i kultury. "Korzyści ponadto, z kopalni będzie znacznie
więcej, np. korzyści finansowe wynikające z opłat eksploatacyjnych. To są
miliony złotych dla mieszkańców" - mówi Bogacz.
Jedyne takie złoże w Europie i jedno z największych na świecie
Spółka z "Kraju kangurów" jest właścicielem paru kopalń cennych metali. W
powiecie myszkowskim Australijczycy wyłożyli na badanie złóż już blisko 15
mln zł, za które m.in. wykonali odwierty. Główny obiekt zainteresowania
szefów australijskiego koncernu stanowią bardzo cenne myszkowskie złoża rud
wolframu i molibdenu. Największe są pokłady molibdenu, których wielkość
oceniana jest na 1,3 mld ton rudy. Są to, jak ocenił podczas spotkania ze
starostą Wiesław Bogacz, prezes Strzelecki Metals Limited, pod względem
zasobności siódme na świecie i jedyne złoże w Europie. Ich wielkość oraz
jakość zdecydowanie pozytywnie zaskoczyły badaczy, gdyż spodziewano się
złóż o trochę mniejszej skali i jakości. Wartość myszkowskiego złoża badała
niezależna australijska firma badawcza. Europa jest także największym
odbiorcą molibdenu, który obecnie importuje z Kazachstanu i Chin. Złoże
myszkowskie zostało również zarejestrowane na światowej liście złóż. Poza
dwoma metalami, które leżą w bezpośrednim zainteresowaniu zagranicznego
inwestora pod Myszkowem występują także: miedź, ren, ind i duże złoża
srebra. Choć dokładnie jeszcze nie znana jest zawartość pozostałych
pierwiastków, to dla przykładu 1 gram renu (wykorzystywany w przemyśle
lotniczym i elektronice) wart jest na światowych giełdach 350 dolarów, a
złoża są większe z pewnością niż 1 gram na tonę. Dokładną ekspertyzę pod
cele giełdy w Sydney przygotowuje Coffey Mining, firma consultingowa z
Australii, która oceni wartość złoża, przychód możliwy do uzyskania z jego
eksploatacji oraz wszelkie inne aspekty związane z przepływem pieniądza
wokół przemysłu wydobywczego w Myszkowie. Raport ten powinien być znany za
około miesiąc. Kopalnia ma być podziemna, a nie odkrywkowa jak uprzednio
była mowa. Złoże ma charakter masywny, a to oznacza, że pokład który
znajduje się wszędzie, jest wielką zmineralizowaną bryłą podziemną.
Wpływ na środowisko kwastią nadrzędną
Najważniejszy w budowie kopalni będzie niewątpliwie czynnik ochrony
środowiska, dlatego na spotkaniu w starostwie poświęcono temu tematowi
sporo uwagi.
"Za bardzo ważne uważamy kwestie związane z bezpieczeństwem środowiska.
Zamierzamy bacznie kontrolować sprawy dotyczące uwarunkowań środowiskowych,
mimo że według właścicieli firmy technologie wydobycia złóż są obecnie na
bardzo wysokim poziomie i nie stanowią zagrożenia degradacji środowiska.
Oczywiście, przed podjęciem jakiejkolwiek decyzji z naszej strony, za
niezbędne uważam przeprowadzenie konsultacji społecznych z mieszkańcami
Myszkowa i okolic, którym należy przedstawić i wyjaśnić wszelkie aspekty
działalności kopalni"- mówił starosta myszkowski Marian Wróbel.
Jak zapewniał prezes Bogacz, jego firma przywiązuje ogromną wagę do kwestii
ochrony środowiska, zważając na bliskość Jury Krakowsko - Częstochowskiej
oraz pokładów wód podziemnych. "Wszędzie tam gdzie funkcjonują kopalnie,
kwestia ochrony środowiska jest priorytetowa i to jest naszym głównym
celem. Jedną z metod jest np. budowa małych zbiorników osadowych." - mówił
Bogacz.
Starostę Mariana Wróbla bardzo interesowało zagadnienie oddziaływania
kopalni na środowisko naturalne.
"Na spotkaniu przed dwoma laty, jako samorząd wyrażaliśmy zaniepokojenie w
związku z działalnością kopalni, kierując się opracowaniem firmy z Sosnowca
na użytek Ministerstwa Środowiska. Trzeba jednak zaznaczyć, że ten materiał
powstał na bazie ustaleń poczynionych w latach 80-tych. Od tamtej pory
specyfika badań, jak i technologie stosowane przy tego rodzaju kopalniach,
zostały znacznie rozszerzone i unowocześnione" - powiedział starosta Marian
Wróbel.
Sosnowieckie Przedsiębiorstwo Robót Geologiczno-Wiertniczych przygotowało
przed dwoma laty raport dla Ministerstwa Środowiska, z którego wynika, że
istnieją zagrożenia dla środowiska. Wiesław Bogacz poddał druzgocącej
krytyce ten raport, oceniając go jako "nieprzystający do rzeczywistości",
mylący i wykonany archaicznymi metodami. Firma z Australii twierdzi, że
wydaje jednak miliony złotych i ogromny nakład pracy na przeprowadzanie
koniecznych badań środowiskowych. Najwięcej emocji budzi tzw. staw
flotacyjny, czyli zbiornik służący do flotacyjnego uzyskiwania rudy. Duży
zbiornik flotacyjny znajduje się np. w kopalni miedzi w Lubinie, gdzie
roczny urobek to blisko 30 mln ton rudy rocznie. W Myszkowie plany obejmują
wydobycie ok. 2-4 mln ton na początek. W związku z tym zbiornik ten byłby
zdecydowanie mniejszy i jeden ze zbiorników byłby pod powierzchnią ziemi.
Jak informował prezes Bogacz, uzyskany materiał po obróbce rudy molibdenu i
wolframu w pełni nadaje się do wykorzystania w drogownictwie, co
zniwelowałoby również konieczność składowania tych pozostałości. Koncepcja
zakłada, że wyznaczony zostanie mały obszar pod zbiornik, w którym będzie
odbywała się ciągła wymiana urobku. Zdaniem Bogacza, nie można w żaden
sposób porównywać myszkowskiej kopalni do Lubina.
Ponadto zdaniem inwestora przy budowie kopalni brane pod uwagę na każdym
etapie są kwestie ekologiczne. Ochrona środowiska będzie priorytetem przy
tej inwestycji, a samorząd lokalny będzie miał możliwość uczestniczenia i
współdecydowania na każdym etapie. Budżet na badania ochrony środowiska i
badanie wpływu powstania kopalni na środowisko, będzie bardzo wysoki.
Odnosząc się do kwestii wód jurajskich, prezes Bogacz zapewnił, że masyw
skalny, w którym występują rudy jest pozbawiony wód jurajskich, a istnieją
takie metody które pozwalają niwelować zagrożenia.
"Wkrótce zjadą eksperci z całego świata, którzy będą przeprowadzali analizy
i ekspertyzy, głównie pod kątem ochrony środowiska." - zapowiada Wiesław
Bogacz.
W lokalnym Planie Zagospodarowania Przestrzennego zakłada się przemysł i
usługi. Teraz inwestor będzie składał w Urzędzie Miasta pismo odnośnie
uwzględnienia w planie zagospodarowania przestrzennego przemysłu
wydobywczego. Ma na to czas do 29 lipca br. Starosta wyraził chęć i wolę
daleko idącej współpracy w tym zakresie i zapowiedział, że na etapie
przygotowywania planu Starostwo odniesie się w sposób pozytywny co do
ujęcia kopalni w planach zagospodarowania przestrzennego.
Inwestor poinformował, że część obiektów będzie zlokalizowana pod ziemią,
część będzie w obrębie kopalni, a część może znajdować się zupełnie poza
kopalnią, np. w obiektach pofabrycznych na terenie Myszkowa. Bogacz
zagwarantował również, że po przyjęciu PZP podjęte zostaną dalsze rozmowy
na temat obszaru ziemi, który zostałby wykupiony pod kopalnię. Przyszły
właściciel kopalni stanąłby wówczas do przetargu na sprzedaż ziemi.
Szczegóły i zakres zainteresowania będą znane po dokładnym poznaniu raportu
ekonomicznego kopalni.
Na chwilę obecną wiadomo, że zdiagnozowano 100 mln ton rudy w najbogatszej
części złoża, co wystarczyłoby na 30-letnie wydobycie. W tym roku
wywiercone zostaną jeszcze dwa otwory dodatkowo, już ze specjalnymi
badaniami pod cele górnicze i testy laboratoryjne.
Teoretycznie, zdaniem przedstawicieli ŚKKGM, można zakładać powstanie
kopalni za kilka lat. "Jest to ogromna inwestycja, która z pewnością
całkowicie odmieni losy tego regionu." - podkreśla Vic Bogacz.
quote:1)...Odgrzewam
jeszcze świeży temat o kopalni, nikt nic nie pisze a dla mnie to jest
temat numer 1 w Myszkowie, wklejam artykuł ze strony Starostwa
Myszkowskiego...
2) ...Może podyskutujmy na ten temat ?...
1) Zgadzam się - to powinien być dla wszystkich ( ! ) temat numer 1
w Myszkowie .
2) To może spotkajmy się w " Pałacu Fabrykanta w Myszkowie na Kościuszki 8
. tel: 784 054 841 "
Szacunek for You - to było dobre...
Seryjnie .
Moim zdaniem , Miasto powinno zacząć w takiej sytuacji ( absolutnie bez
względu na koszty + próbować do bólu " ciągnąć " za kieszeń inwestora ) ,
od zlecenia przygotowania dwóch niezależnych ekspertyz , dotyczących wpływu
kopalni na środowisko naturalne Myszkowa i okolic.
Ekspertyzy , powinny przygotować dwie niezależne instytucje z najwyższej
półki.
Powinny to być organizacje , które mają nad sobą jakiś stały nadzór, są
postrzegane jako placówki o wysokim zaufaniu i takie , do których jest
niemożliwy lub realniej , bardzo utrudniony dostęp osób " trzecich " , np.
w celu jakiegokolwiek nacisku na przygotowaną opinię .
Idealnie by było , gdyby to były instytucje o przeciwstawnym " podejściu "
np.: budowlańcy i działacze na rzecz ochrony środowiska .
To tylko " suchy " przykład , ale myślę , że wiecie o co mi chodzi .
Jeżeli ich opinie byłyby zbieżne , np. na „ tak” , to sprawa
wyglądałaby dużo prościej .
Jeżeli jednak , byłyby między nimi znaczące różnice , to pewnie przydałaby
się jakaś debata .
Uważam , że kwestia zdobycia przeświadczenia mieszkańców , co do braku
niekorzystnego wpływu kopalni na ich zdrowie – będzie największym
problemem dla inwestora .
Tylko i wyłącznie nasza pozytywna opinia w tej kwestii - powinna dać "
zielone światło " dla tej inwestycji .
Taka kropka nad " i " , dla pozwolenia na rozpoczęcie prac .
On sam ( inwestor ) , w żaden sposób nie jest w stanie wiarygodnie zabierać
głos i przekonywać w tej sprawie – to oczywiste.
Ja np. , na pewno będę " głuchy ” na jego zapewnienia i argumenty w
swojej sprawie .
Kwestie prawne i geodezyjne związane z przestrzennym zagospodarowaniem
terenu , przy " domyślnie ” dobrej woli naszych rządzących –
nie powinny sprawić żadnego problemu .
Sytuacja z wykupem itp. terenów " pod kopalnie ” , wydaje się
wyłącznie zależeć od kwestii finansowej .
Nawet , jeżeli pojawią się nieracjonalne finansowo żądania , poszczególnych
eksmitowanych " szczęśliwców " - to pewnie inwestor to przełknie .
Natomiast , żadne pieniądze nas nie przekonają i będzie tłum sceptyków ,
dopóki nie nabierzemy przekonania , że kopalnia jest dla nas " naturalnie "
bezpieczna .
Przekonać nas trzeba bardzo profesjonalnie , dlatego jeżeli ta inwestycja ,
ma być jedną z największych w kraju – warto zmusić samą górę (Rząd)
do pomocy w tym przedsięwzięciu.
Uważam tą kwestię za pierwszy i najważniejszy krok , bo bez tego - " reszta
" jest skazana na niepowodzenie i szkoda sobie teraz " strzępić "
klawiatury .
Amen i Życzę Powodzenia .
PS
Proponuję " zarządcom " portalu , obsługującego Starostwo Myszkowskie ,
mniej " wrzutek " w stylu :
...Starosta myszkowski Marian Wróbel, żywotnie jest
zainteresowany...
...z inicjatywy starosty myszkowskiego Mariana Wróbla... ( x2 )
...Starosta wyraził chęć i wolę daleko idącej współpracy...
Ja naprawdę jestem " odporny " i wyrozumiały , ale...
Powściągnijcie trochę lejce .
Oczywiście nie ma tragedii , ale - nie idźcie tą drogą , nie
idźcie...
____________________ Welcome in country of amateur people.Sorry...
Pasowałoby teraz możliwie najszybciej zacząć jakieś konsultacje z
ludnością, połączone z wiarygodną kampanią informacyjną. Przychylam się do
opinii, że najtrudniejsze może być pokonanie oporu niektórych ludzi. On
przeważnie będzie się brał z chęci zysku. Bo 3/4 pseudoekologów schodzi z
drzew jak się im za to porządnie zapłaci... Trudno będzie oddzielić od
siebie fachową eko(logikę) od typowego robienia zadymy...
W artykule DZ już pojawia się Pani Jadwiga, która kopalni wybudować nie
pozwoli, z uwagi na budowę domku letniskowego. Będzie on chyba bardzo duży,
skoro na jego rzecz mamy zrezygnować z górnictwa
2500 miejsc pracy, zawrót głowy na nasze realia. A to tylko początek.
Sądzę, że szybko stanie na nogi nasz poczciwy Mystal, którego domeną było
także robienie odlewów dla górnictwa. Wiele dobrego...
Osobiście jestem wdzięczny Staroście i współpracownikom za bardzo fachowe
podejście do sprawy !
quote: ...najtrudniejsze
może być pokonanie oporu niektórych ludzi. On przeważnie będzie się brał z
chęci zysku. Bo 3/4 pseudoekologów schodzi z drzew jak się im za to
porządnie zapłaci... Trudno będzie oddzielić od siebie fachową eko(logikę)
od typowego robienia zadymy...
W artykule DZ już pojawia się Pani Jadwiga, która kopalni wybudować nie
pozwoli, z uwagi na budowę domku letniskowego. Będzie on chyba bardzo duży,
skoro na jego rzecz mamy zrezygnować z górnictwa ...
Koniunkturalizm - kierowanie się własnym interesem , egoizm .
Jakby to nie zabrzmiało - to normalne w takiej sytuacji .
W przypadku wykupu gruntów , przez wielkie i bogate korporacje , to wręcz "
podręcznikowy " przykład .
Tak jest na całym świecie , wiesz - nawet te " wyobrażalne " dla nas ,
filmowe przykłady z ropą naftową czy złotem w tle .
Niby dlaczego , akurat w Myszkowie ludzie mieliby być inni ?
Nie będą i " szczęśliwcy " , jak ich właśnie celowo dlatego nazwałem -
muszą dostać " swoje " i tyle .
Nie ma się co tu odwoływać do jakichś " wyższych " wartośći i ogólnego
dobra społecznego .
Tu chodzi o jedną z najgorszych rzeczy na świecie - pieniądze .
Czyli szaleństwo w oczach i umyśle .
Możemy się tym " podniecać " , krytykować i moralizować do woli , a "
zainteresowane " osoby i tak nie odpuszczą - to ich niezbywalne prawo .
Moja wiara w to , że krytycy tych osób , co to będą chciały jak najwięcej
" wyrwać " , na ich miejscu zachowałyby się inaczej - jest zerowa...
Dla mnie to oczywiste jak równanie matematyczne , które może mieć tylko
jeden wynik .
Tak jak pisałem wcześniej - inwestor musi to przełknąć i tyle .
Chyba , że jest jakiś odgórny przepis , nakazujący w imię : " wyższych "
wartości i ogólnego dobra społecznego - jakby przymusową " wyprowadzkę " z
jakimś racjonalnym odszkodowaniem .
PaulKremer napisał :
quote:...Pasowałoby teraz
możliwie najszybciej zacząć jakieś konsultacje z ludnością, połączone z
wiarygodną kampanią informacyjną... Wiarygodną - czyli ?
Pozdrawiam .
____________________ Welcome in country of amateur people.Sorry...
Kampania wiarygodna to taka, którą poprowadzą fachowcy. Kolejno w
dziedzinie górnictwa podziemnego, jego wpływu na środowisko, samej ochrony
środowiska, biologów bądź ludzi o profesjach, które dają im pewien wgląd w
sprawę. Najlepiej, żeby część z tych ludzi była związana z inwestorem,
część nie, tak, żeby sumarycznie dało to miarodajne wyniki.
Wypowiedź Pana Młynarskiego jest bardzo tendencyjna, coś gdzieś poczytał
na temat flotacji, ale nie bardzo wie o co chodzi. Górników jest u nas
całkiem sporo, pracują na śląsku i też w kopalni Bolesław, na temat której
wszyscy milczą. Czyż ona nie niszczy środowiska na Jurze (leży w Olkuszu) ?
Jak obecność kopalni ma zatruć wodę w studniach na podwórku ? To są wody
podskórne, coś zupełnie innego. Ogólnie jest to zlepek własnych teorii
mający wywołać zainteresowanie ludzi osobą administratora kalejdoskopu
myszkowskiego. A ja tu żadnego komitetu nie chce !
quote:...Jakby " cóś " ,
to jak znam środowisko w którym żyję - niedługo zacznie się niezła ZADYMA w
tej sprawie .
Znafcy , eksperci , rejtanowskie gesty , etc...
Kto zgadnie , o kim najpierwej pomyślałem - obsadziłem w głównej roli ?
Są " tacy " ktorzy znają się na wszystkim - ja NIE .
Dlatego , gdybym przeczytał gdzieś tą opinię , z usuniętymi " wrzutkami "
dotyczącymi Starosty , a odnoszącymi się do samego meritum , to przyznam ,
że nie znając jeszcze innych - mógłbym ją uznać za bardzo interesującą .
Jednak ja ją usłyszałem , z ust człowieczka , który z bycia w " opozycji "
, tak na każdą okazję - uczynił sobie sposób na życie .
To opinia człowieczka , który nie przeżyłby , jakiegoś ew. dużego ,
namacalnego , niepodważalnego i zapisanego na naszych kartach historii -
sukcesu obecnego Starosty .
On nie ma " kopalnianych " gruntów ( strzał ) , ale też ma swój " interes "
w tej sprawie .
Nie " społeczny " - dla jasności...
Mimo wszystko , odnosząc się do tego meritum , to jako laik , nie mogę
odrzucić możliwości - słuszności tych argumentów .
Dlatego ,nie pozwolę sobie w tym przypadku , na słowo krytyki samych
argumentów .
Stanowisko swoje motywuję tym , że muszę stwierdzić , iż autor stara się w
tej sprawie , co jest zaskakująco uderzające - być naprawdę wyjątkowo
obiektywny .
Tak : są " pewne " plusy - to NAPRAWDĘ padło z " jego " ust .
Dodatkowo , uważny ( bardzo uważny ) " widz " , na stronie domowej autora ,
przy temacie : A my kopalni tu nie chcemy !!! - zauważy dopisek :
" Rąsia rąsie myje "...
Czyli " tradycyjnie " , autor wie dużo więcej , niż to - co jest podawane
oficjalnie zwykłej gawiedzi .
Ten w/w fakt i wyjątkowo przygnębiony , jak na prekursora " wyjątkowej
satyry " ton - każe mi tym razem , z pokorą odnieść się do " jego "
stanowiska .
Proszę Państwa - to nie są żarty
Pozdrawiam .
____________________ Welcome in country of amateur people.Sorry...
Paul - zapytałem Cię o to , co rozumiesz przez " wiarygodna " , bo
moim zdaniem - wiarygodna kampania informacyjna , musi się ściśle wiązać z
" wiarygodnymi " ekspertyzami .
To one chyba , powinny być w tej kampanii najważniejsze .
PaulKremer napisał :
quote:...Pasowałoby teraz
możliwie najszybciej zacząć jakieś konsultacje z ludnością, połączone z
wiarygodną kampanią informacyjną...
Jeżeli chodzi o mnie , to niech nawet nie próbują " wyskakiwać " z
czymkolwiek , bez porządnych i niezależnych ekspertyz , które są pewnie
niestety czasochłonne .
Przyłożyłem się , opisałem bardzo dokładnie swoje stanowisko w tej sprawie
- licząc na czyjeś odniesienie się do niego .
Szczególnie Twoje - bo widać , że masz dużo większe od przeciętnego ,"
techniczne " pojęcie w tej sprawie .
KeyserSöze napisał :
quote:...Ekspertyzy ,
powinny przygotować dwie niezależne instytucje z najwyższej półki.
Powinny to być organizacje , które mają nad sobą jakiś stały nadzór, są
postrzegane jako placówki o wysokim zaufaniu i takie , do których jest
niemożliwy lub realniej , bardzo utrudniony dostęp osób " trzecich " , np.
w celu jakiegokolwiek nacisku na przygotowaną opinię .
Idealnie by było , gdyby to były instytucje o przeciwstawnym " podejściu "
np.: budowlańcy i działacze na rzecz ochrony środowiska .
To tylko " suchy " przykład , ale myślę , że wiecie o co mi chodzi ...
Łącznie z tym w/w cytatem , napisałem w tamtym poście rzeczy , które mam
wrażenie , że w jakiś sposób , są zbieżne z Twoim stanowiskiem , ale Ty
swojego posta napisałeś tak , jakbyś nie widział całego mojego - pomimo ,
że przecież oczywiście wiem , iż to Twoja odpowiedź na moje pytanie .
Chodzi mi o to , że Ty np. napisałeś coś , z czym się nie zgadzam i
będziesz o tym wiedział .
Jeżeli bym się zgadzał , też byś wiedział , bo zasugerowałbym Ci to , a
nie napisałbym " coś " - nad czym musiałbyś się zastanawiać , czy jest to
zbieżne z Twoim stanowiskiem , ale tylko trochę inaczej napisane .
PaulKremer napisał :
quote:...Najlepiej, żeby
część z tych ludzi była związana z inwestorem, część nie, tak, żeby
sumarycznie dało to miarodajne wyniki...
Tu mi się właśnie wydaje , że chodzi nam o podobny " klucz " (
przeciwstawne strony ) , ale ja nie zgodzę się , żeby inwestor był stroną w
swojej sprawie .
KeyserSöze napisał :
quote:On sam ( inwestor )
, w żaden sposób nie jest w stanie wiarygodnie zabierać głos i przekonywać
w tej sprawie – to oczywiste.
Ja np. , na pewno będę " głuchy ” na jego zapewnienia i argumenty w
swojej sprawie ...
To przykre , jak poświęca się swój czas , dobiera słowa i przykłady , żeby
jak najprecyzyjniej wyrazić swoją opinię , a ma się wrażenie , że tak ważny
temat , jest czytany " po łebkach " i trzeba pomimo obszerności wcześniej
napisanego tekstu , dopisywać kolejne wyjaśnienia czy pytania dla
zrozumienia innych forumowiczów .
Być może , masz jednak rację , że : "...Najlepiej, żeby część z tych ludzi
była związana z inwestorem..." , ale to nie przejrzyściej , odnieść się do
mojej sugestii i dopisać dlaczego Ty masz inne zdanie ?
Ja uważam tak ( może się mylę ) - inwestor i tak z " urzędu " , ma chyba
obowiązek przygotować opinię / ekspertyzę , związaną z szeroko pojętą "
ochroną środowiska ".
Podejrzewam , że również na własną rękę , będzie się starał prowadzić
kampanię , przekonywującą o braku zagrożenia ekologicznego ze strony
kopalni .
Więc ta kwestia , niech sobie płynie swoim życiem jako " bonus " .
Reszta , czyli wszystko , co napisałem wcześniej w tym całym temacie -
zostaje bez zmian .
WYŁĄCZNIE MOIM ZDANIEM .
..............
PaulKremer napisał :
quote: ...A ja tu żadnego
komitetu nie chce !...
Ale będziesz miał
Więcej - jest bardzo duże prawdopodobieństwo , że Staszek zbije na tym
bardzo " nośnym " temacie - całkiem spory kapitał polityczny .
Wykorzysta dla swoich " gierek " , bez litości i skrupułów - odwieczny
ludzki strach o zdrowie i życie w takich sytuacjach .
Zrobi wszystko , żeby coś " ugrać " w tym temacie , wiedząc że , taka "
okazja " nie powtórzy się mu już nigdy .
Tak się składa , że akurat czas , który pozostał do wyborów samorządowych i
początek , tak już " na poważnie " tematu kopalni - zgrał się jak na "
życzenie " .
Jeżeli miałbym teraz postawić , ( przy założeniu , że z jakichś
obiektywnych i niezależnych powodów , sprawa kopalni nagle nie " zdechnie )
, że w przyszłości w poczet naszych Radnych dostanie się " wybitnie
satyryczny " matematyk - to ..rwa niestety postawiłbym .
........................
Kosmita - zachęcałeś nas do podjęcia dyskusji...
Pozdrawiam .
____________________ Welcome in country of amateur people.Sorry...
Argumenty dotyczące ewentualnego braków fachowców na stanowiska w
nowopowstającej (?) kopalni uważam za niepoważne. Nie ma sensu tego
uzasadniać bo sprawa jest jasna. Z uwagą natomiast przyjąłem może nie
udowodnione, ale chyba realne zagrożenia dla naszego środowiska.
Mam w pamięci piękne źródełko w Zaborzu, które wyschło na skutek działań
nieodległej kopalni. Nie chciałbym, aby ten sam los spotkał cieki wodne na
Jurze. Jako wędkarz, boję się o stawy, rzeki, rzeczki i strumyki. Jako
mieszkaniec drżę o jakość wody, którą przyjdzie nam spożywać. Czy SM ma
rację nie wiem. Wiem, że głosów wyrażających takie obawy nie można
pozostawić bez odpowiedzi poprzedzonej gruntowną analizą zagadnienia.
quote:...Wykorzysta dla
swoich " gierek ...Zrobi wszystko , żeby coś " ugrać " w tym temacie ,
wiedząc że , taka " okazja " nie powtórzy się mu już nigdy...
Zapomniałeś już : tym razem jako Moher - że My wiemy ?
No , nie rób jaj...
Bez odbioru
PS
____________________ Welcome in country of amateur people.Sorry...
quote:
Moje zdanie jest oczywiste, popieram budowę kopalni wszystkimi 5 kończynami
jakie wyrosły mi z tułowia (plus łeb). Sam fakt, że śledzę temat od samego
początku i wklejam jak leci, każdą wzmiankę na ten temat, powinien
świadczyć o moim zainteresowaniu.
Uważam, że jeśli dojdzie do skutku ta cała inwestycja, to Myszków stanie się miastem, które będzie
miało coś do powiedzenia w województwie, któremu Zawiercie czy nawet
Częstochowa nie podskoczy, że tak to ujmę. Sądzę, że jakość dróg
myszkowskich ulegnie znacznej poprawie, których stan obecny oceniam na
lekko hujowy.
Nawet jeśli u nas brak fachowców, co uważam za wyssaną z palca
nieprzemyślaną bzdurę, to do tego czasu można przeszkolić kadrę,
przekwalifikować etc, a jeśli już nawet do tego nie dojdzie, to napływ
"górników" z zewnątrz, poprawi handel, kulturę i rozrywkę, płynność w
służbie zdrowia i to wszystko dla "górnika" oraz jego rodziny, która z nim
się przemieści. Gdzieś tę kasę, którą zarobi w kopalni musi wydać. Jeśli
pracy nie starczy dla nas wszystkich, to jest większe prawdopodobieństwo,
że będzie dla naszych potomków. Turystyka na Jurze tak, ale przemysł ciężki
również - tak, nie każdy może być górnikiem, nie każdy przewodnikiem,
agrowczasy w Myszkowie są dla mnie ciężkie do wyobrażenia.
A na koniec dodam, że dojdzie jeszcze jedno święto w Myszkowie - Dzień
Górnika tzw. Barbórka
quote:...Może
podyskutujmy na ten temat ?...
Cóż...Wybacz , bo tak to zrozumiałem , że myślałem , iż chodzi Ci o coś
więcej niż - " robimy sondę , kto jest za , a kto przeciw
"...
Bo przecież to , że chciałbyś się kiedyś " ożreć " na myszkowskiej Barbórce
- wiem od pierwszych " taktów " tematu , który sam założyłeś
Pozdrawiam .
____________________ Welcome in country of amateur people.Sorry...
Zgadzam się z Tobą Keyser. Generalnie mamy zbieżne podejście do całości,
Ty może nieco bardziej sceptyczne (ale to jest jak najbardziej uzasadnione)
Wiadomo, do czego przekonywać będzie inwestor, no naturalne, jego zysk,
ogromny zysk. Z tej strony rozsądne jest Twoje stanowisko, ażeby inwestor w
ogóle nie zabierał tu głosu. Wymuszenie ekspertyz, nawet czaso i
kapitałochłonnych jest mimo wszystko porządane, nawet jeśli nieznacznie
opóźni budowę (nieznacznie to dla mnie np. rok-dwa lata) Na zakończenie tej
części -twórcza dyskusja wyjdzie wszystkim na dobre, tego jestem
przekonany.
Bardzo podoba mi się argumentacja kosmity w kwestii zaplecza ludzkiego.
Jeżeli go w wymaganym kształcie, bądź ilości nie mamy, to go zrobimy. Albo
ściągniemy tutaj. Przestanie dotyczyć Myszkowa drenaż mózgów, a to chyba
ważne.
Smutne jest natomiast to, że Pan Młynarski w swojej batalii o głosy
odwoływać się będzie do haseł zdrowia i życia nas wszystkich. Zgadzam się
Keyser, że choćby skały srały, to taki komitet tutaj będzie, pewnie nie
jeden.
I znów przychylę się do wypowiedzi kosmity - ja popieram turystykę w
naszym regionie, tylko, że ona jak leżała, tak leży. Kocham Jurę, i spędzam
tam sporo czasu, ale w praktyce Myszków
nie jest dobrą bazą wypadową. Nie znajdzie się też ktoś, kto w dziale
turystyki jedną inwestycją odmieni region tak, jak zrobi to kopalnia. O tym
się tylko dużo mówi, ale efekty są mizerne. A jak już nieraz pisałem - Myszków był, jest i być powinien miastem
przemysłowym ! Jak Częstochowa, Zawiercie i Olkusz. Tam to nie koliduje z
turystyką, i u nas też nie będzie. Kopalnia w południowo-zachodnim
Myszkowie, Jura ponad 10 km dalej w kierunku przeciwnym, uważam że sobie
nie przeszkadzają.
quote:...Zgadzam się z
Tobą Keyser. Generalnie mamy zbieżne podejście do całości, Ty może nieco
bardziej sceptyczne...
Żeby to ( na kiedyś ) było jasne :
Jestem całym sobą za tą inwestycją i bardzo chcę , żeby udało sią
uczciwie i rzetelnie spełnić wszystkie wymagania - dla dobra mieszkańców
.
Mój sceptycyzm , odnosi się wyłącznie , do przewidywanych przeze mnie ,
prowokowanych " na oślep " utrudnień , związanych z dialogiem z
mieszkańcami naszego miasta .
Pozdrawiam .
____________________ Welcome in country of amateur people.Sorry...
bulldog
Wyjadacz
Posty: 514 Zarejestrowany: 2/3/04 Status: Offline
posted on 4/8/09 o 11:40
Żeby nie było niedomówień ... z całym szacunkiem ale czy naprawdę wierzycie
w to że macie coś do powiedzenia? albo Pani Jadwiga ? przy inwestycji tego
typu nasz głos będzie brany pod uwagę ahhhaaa taakk yyyhyyy. Przegonimy ich
grabiami! heh.
Przeraża mnie Podejście Moher Power( plusem jest że ich promieniowanie w
domkach letniskowych zapewnia oświetlenie dla całej dzielnicy!) A tak serio
nie ma co się obawiać, na pewno nie Pani Jadwigi i Jej podobnych. Myślę, że
Rząd polski także nie pozostawi tego w rękach myszkowskich samorządowców,
na pewno nie do końca.
Jak chcecie to Wam to zobrazuje: Przypomnijcie sobie ( z filmu czy tam nie
wiem) motyw dolewania pomyj do koryta....
Także jestem w 100% za kopalnią.
Rozmowy dojdą do skutku jak tylko negocjatorzy z SMS dowiedzą się że
ustalenia u Nas odbywają się pod stołem.
Na Kalejdalejolejskopie admin zamieścił filmik z aktualności TVP3 w sprawie
kopalni, ale że dodał od siebie jakieś tam fikuśne wstawki wrzucam wersję
własną na ten temat. Z własnymi wstawkami.
Zwróćmy uwagę na poprodukcyjny wiek przeciwników budowy kopalni. Bez urazy
ale jakbym był emeryturze lub rencie i miał spokojną działeczkę, też bym
mnie wkurwiło jak nie opodal ma się wybudować kombinat, który przy okazji
da komuś pracę, zapewni przyszłość, co już nie jest tak ważne jak mój
spokój i rosnącej pietruszeczki.
Zapewne przyszli bezrobotni z Nowego Mystalu mogą tylko pozazdrości takich
problemów oraz spokoju na działce.
Nie wydaję mi się aby którakolwiek z "występujących" osób w reportażu,
która poza działką rekreacyjną 5 m x 5 m była zameldowana na ulicy
Szpitalnej, nawet tymczasowo.
Dziś w GM można znaleźć artykuł o ubiegłej sesji Rady Miasta. Jak zwykle
sporo szumu, ale okazało się, że radni przyjęli też (według mnie bardzo
potrzebną i trafną) uchwałę o zagospodarowaniu Pól Będuskich- a co
najważniejsze- uwzględniono tam przemysł wydobywczy. Jest to w zasadzie
zielone światło dla inwestora. Mam nadzieje, że się szybko o tym dowie i
rychło podejmie kolejne kroki zmierzające do budowy.
bulldog
Wyjadacz
Posty: 514 Zarejestrowany: 2/3/04 Status: Offline
posted on 30/10/09 o 10:42
2500 osób z Myszkowa wg. P. Wróbla dostanie pracę w kopalni... Kadra
kierownicza, obsługa kopalni, górnicy. W sumie jest to możliwe, bo przecież
w kopalni praca jest prosta, trzeba mieć tylko własny kilof heh A mieszkańcy
Myszkowa, w szczególności bezrobotni są świetnie wykształceni i
doświadczeni w pracy na kopalni. BRAWO! Ja osobiście wstydziłbym się
powiedzieć coś takiego do kolegi przy piwie, co dopiero do kamery TVP.
Możemy
liczyć na spadek bezrobocia, jeśli tylko UM wypertraktuje dobre warunki,
szkolenia, co i tak oczywiście nie da nikomu gwarancji, że wszyscy
pracownicy będą pochodzić z pow. myszkowskiego. Przy dobrych wiatrach
niech 20% z 2500 osób niech pracuje na kopalni i mieszka w Myszkowie. A
reszta? Ludzie gł. ze Śląska z doświadczeniem i papierami. Ale właśnie oni
nie będą dymać codziennie po 70 km do pracy, tylko powoli zaczną wynajmować
mieszkania, budować domy. Będą mieli za co.
Poza tym w SMS 19 litopada ( Adelaida- Australia) zostanie ustalony
budżet na rozwój " Myszków Project", co
da być może jakiś obraz prac na przyszłość...
Dajta se siana z kopalnią. Nie powstanie za naszego życia, a jaramy się
nią jak nastolatek fotką gołej baby z cycami wielkości betoniarek.
Wspominane wyżej cycki są zresztą bardziej realne od powstania kopalni
molibdenu, uranu, plutonu, złota i diamentów na Będuszu w najbliższym
pięćdziesięcioleciu.
____________________ To Jarosław powinien stanąć na czele rządu, choćby na pół roku. Byłoby
dobrze, żeby miał tak prestiżową funkcję w życiorysie Grudzień 2005 Prezydent i premier z PO to groźny monopol władzy Lipiec 2010
MarianJ23
Młody Wyjadacz
Posty: 183 Zarejestrowany: 1/9/03 Status: Offline
posted on 7/12/09 o 19:11
quote:Budowa kopalni
mogłaby się zacząć za pięć lat. Najpierw jednak australijski inwestor musi
w przetargu kupić ziemię i zdobyć koncesje na eksploatację rudy.
Wydobycie złóż mogłoby potrwać nawet sto lat i przez ten okres dawać nie
tylko zatrudnienie mieszkańcom Myszkowa, ale również zasilać miejską
kasę.
Nikt jeszcze podał tej wiadomości że Myszków znów był w telewizji, kopalni nie ma
a już stajemy się sławni
Dzięki piękny Marianie za reanimację tematu, bo Dziennik Zachodni też temat
odgrzał i jemu też za to szacunek.
Budowa kopalni molibdenu i wolframu w Myszkowie może ruszyć za 4 lub
5 lat
Pod Myszkowem jest co najmniej 726 milionów ton rud wolframu, molibdenu i
miedzi. Ich eksploatacja zajęłaby 100 lat. Tak oszacowała na podstawie
przeprowadzonych już odwiertów złóż australijska firma Coffey Mining.
- Przeprowadzanie kalkulacji ekonomicznej na tak długi czas nie jest
możliwe, więc raport Coffey Mining koncentruje się jedynie na centralnej
części złoża zawierającej około 100 mln ton i programie wydobycia na
pierwsze dwadzieścia lat - wyjaśnia Andrew Zemek, dyrektor europejskiego
projektu Strzelecki Miting Ltd, spółki, która jest zainteresowana
eksploatacją myszkowskich złóż.
- Kopalnia może być wielką szansą na pozbycie się przez gminę niedostatków
finansowych i na zlikwidowanie bezrobocia. Z drugiej strony trzeba mieć też
świadomość pewnych uciążliwości związanych z sąsiedztwem kopalni - mówi
burmistrz Myszkowa Janusz Romaniuk.
Najbardziej zaniepokojeni budową kopalni są mieszkańcy domów stojących w
sąsiedztwie pól będuskich. Niektórzy sprzeciwiają się inwestycji, inni,
choć mają obawy, wiedzą, że jest to dla całej okolicy wielka szansa.
- Niektórzy ludzie się boją, ale kopalnia przecież nie powstanie w samym
Myszkowie. Większej szansy dla naszego regionu nie będzie. Cały przemysł
padł tu w latach 90. Można zrobić referendum, ale to niczego nie zmieni.
Jeżeli kopalnia nie powstanie, to Myszków upadnie - twierdzi Józef Sypniewski,
mieszkający w pobliżu terenów, pod którymi są cenne złoża.
Koszt inwestycji szacowany jest na 427 milionów dolarów, z czego 224 mln
USD to budowa kopalni, a reszta - postawienie zakładu wzbogacania rudy.
Wydobycie rudy planowane jest na poziomie od 5 do 7 milionów ton rocznie
(dla porównania KGHM Lubin wydobywa rocznie 30 mln ton). Okres eksploatacji
przyjęty do rachunku ekonomicznego wyniesie więc 17-20 lat.
- Nie znaczy to, że kopalnia zostanie po tym okresie zamknięta. Jakiś
horyzont trzeba jednak przyjąć, bo nie sposób przeprowadzać tak
długofalowej kalkulacji ekonomicznej - twierdzi Zemek.
Budowa kopalni może ruszyć za 4 lub 5 lat. Przekazanie jej do eksploatacji
nastąpiłoby po około 2 latach. W pobliżu kopalni powstanie zakład
przetwórczy. Jego lokalizacja nie została jednak na razie ustalona.
Kopalnia produkować będzie trzy oddzielne koncentraty: molibdenu, miedzi i
wolframu.
Zmielona skała, po odzyskaniu metalu, składowana będzie w zbiornikach
odpadów poflotacyjnych. Studium przewiduje jednak, że 73 proc. tych odpadów
trafi z powrotem do pustych wyrobisk kopalni.
- Takie rozwiązanie jest bardzo przyjazne dla środowiska, gdyż zmniejsza
zapotrzebowanie na stawy osadowe na powierzchni - wyjaśnia Zemek.
Studium przewiduje, że kopalnia sięgnie na głębokość od 200 do 800 metrów.
Zdaniem autorów raportu całkowita powierzchnia zbiorników osadowych w ciągu
20 lat istnienia kopalni obejmie 56 hektarów.
W praktyce może to oznaczać powstanie kilku mniejszych zbiorników. Starsze
akweny będą zamykane i rekultywowane, a nowe - otwierane. Dla porównania,
powierzchnia zbiornika odpadów poflotacyjnych Żelazny Most w KGHM Lubin ma
ponad 1400 ha.
Studium zawiera szereg zaleceń i rekomendacji, co do przeprowadzenia
dalszych, szczegółowych badań w różnych dziedzinach, w tym środowiskowych,
hydrologicznych, metalurgicznych itp.
Niezbędne są również dalsze wiercenia w celu bardziej precyzyjnego
zdefiniowania kształtu złoża.
Polska Dziennik Zachodni Krzysztof Suliga
A także aktualność z niedzieli.
Starostwo Powiatowe w Myszkowie wystawi wkrótce na sprzedaż
atrakcyjne tereny inwestycyjne. Urzędnicy opracowali już dokumentację.
Działki są zlokalizowane przy drodze wojewódzkiej z Siewierza do Żarek.
Powiat chce uzyskać ze sprzedaży nieruchomości 5 milionów złotych. Tereny
pójdą pod młotek na początku przyszłego roku. Na sprzedaż wystawionych
będzie ok. 50 hektarów tzw. pól będuskich, dla których uchwalony już
został plan zagospodarowania przestrzennego, dopuszczający prowadzenie
działalności przemysłowej i usługowej. Urzędnikom Starostwa Powiatowego
udało się też uregulować stan prawny tzw. łąk żareckich. Przeznaczone
zostaną pod usługi i zabudowę mieszkalną.
Rozumiem, że zanim powstanie kopalnia to teren pod przyszłą kopalnie można
sobie kupić, żeby potem za bezcen sprzedać Strzeleckiemu Metals ? Dobrze
kombinuje ?
quote:Dzięki piękny
Marianie za reanimację tematu, bo Dziennik Zachodni też temat odgrzał i
jemu też za to szacunek.
Błyskawiczne spojrzenie w kalendarz: kończy się rok 2009. Zatem w roku
następnym wybory samorządowe. Ojej! Wraca temat kopalni!
quote: Budowa kopalni molibdenu i wolframu w Myszkowie może ruszyć za 4 lub
5 lat
Ja pierdziu! Ruszy w okolicach następnych wyborów samorządowych! Przypadek?
____________________ To Jarosław powinien stanąć na czele rządu, choćby na pół roku. Byłoby
dobrze, żeby miał tak prestiżową funkcję w życiorysie Grudzień 2005 Prezydent i premier z PO to groźny monopol władzy Lipiec 2010
Oby wkoncu to przestała byc tylko kielbasa wyborcza bo juz sie niedobrze z
tym wszystkim robi..
quote: Na sprzedaż wystawionych będzie ok. 50 hektarów tzw. pól będuskich,
dla których uchwalony już został plan zagospodarowania przestrzennego,
dopuszczający prowadzenie działalności przemysłowej i usługowej.
Rozumiem, że zanim powstanie kopalnia to teren pod przyszłą kopalnie można
sobie kupić, żeby potem za bezcen sprzedać Strzeleckiemu Metals ? Dobrze
kombinuje ?
Ktos wie o ktore to dokladnie chodzi dzialki(numery) ? Bo jesli to miejsca
gdzie mial by powstac cala ta kopalnia to lekkie nie porozumienie ze chca
to sprzedawac(drobic).
Prawa autorskie:
Zawarte w całym serwisie www.myszkow.info oraz www.myszkow.info.pl materiały mogą być wykorzystywanie na innych stronach WWW, prasie oraz innych mediach, pod warunkiem podaniem ich źródła oraz bezrośredniego do strony głównej lub podstrony z której zostały pobrane materiały.