Nowy Mystal zwalnia z pracy
Forum Myszkowskie
Jesteś niezalogowany
Ostatnio aktywny: 10/9/10 o 18:43

< Poprzedni temat   Następny temat >_TRI_ASC_TRI_DESC  
Autor: Temat: Nowy Mystal zwalnia z pracy

Wyjadacz





Posty: 353
Zarejestrowany: 14/10/04
Status: Offline

  posted on 12/8/09 o 07:50
Przy porannym przeglądaniu jednej z ulubionych stron z bieżącymi informacjami, znalazłem kolejny niewesoły artykuł o sytuacji w naszej myszkowskiej społeczności.

Odlewnia Nowy Mystal zwalnia pracowników

Około 130 osób z prawie 180 zatrudnionych w Odlewni Nowy Mystal, na koniec sierpnia straci pracę. Wypowiedzenia już dostali, od początku lipca nie przychodzą do zakładu. Z odlewni nie zwolniono tylko części pracowników, którzy są zatrudnieni czasowo, im umowy wygasną automatycznie. To oni podtrzymują resztki produkcji, żeby można było za zakład wziąć lepszą cenę. Gdy wygaśnie produkcja firmę będzie można sprzedać po cenie złomu. Przedsiębiorstwo zostało wystawione na sprzedaż. Otwarcie ofert miało nastąpić 4 sierpnia, lecz do tego nie doszło, bo do syndyka masy upadłościowej zakładu nie wpłynęła żadna oferta. Cena wywoławcza opiewała na 6,2 mln zł.

Dariusz Toborek przepracował w myszkowskiej odlewni 24 lata. Ostatnio na stanowisku brygadzisty spawacza. Ma 43 lata.

- Szukam pracy, ale na razie nie ma żadnych ofert. Nie dostaliśmy jeszcze zaległych wypłat za lipiec, które się nam należą. Jestem jedynym żywicielem rodziny - mówi Toborek.- Córka idzie w tym roku na studia, druga pójdzie za rok. Trzeba będzie liczyć chyba na pomoc rodziny. Mam nadzieję, że może zostanę znów zatrudniony przez nowego właściciela, ale w tym roku raczej chyba będzie o to trudno. Takich osób jak ja jest bardzo dużo - mówi Toborek.

Jacek Bednarczyk, który pracował w firmie pięć lat nie ma raczej nadziei na ponowne zatrudnienie w myszkowskiej odlewni.

- W Myszkowie nie ma dla mnie pracy. Myślę o wyjeździe na zagraniczny kontrakt. Rozesłałem już CV do różnych firm. Jestem z zawodu ślusarzem-spawaczem - mówi Bednarczyk.

W Nowym Mystalu średnia pensja nie przekraczała 1600 zł. Jeszcze w sierpniu powinien zostać ogłoszony kolejny przetarg na składanie ofert. Prawdopodobnie cena wywoławcza zostanie obniżona o 25 proc.

Jeśli nie będzie chętnego, to firmę można będzie sprzedać z wolnej ręki, bez minimum cenowego.

- Naszą odlewnią zainteresowanych było kilka branżowych przedsiębiorstw, głównie ze Śląska, ale i z województwa małopolskiego - mówi dyrektor generalny Nowego Mystalu Jan Pasek.

W firmie nie ma już związku zawodowego Solidarność, której członkowie doprowadzili do tego, że zadłużona firma została postawiona w stan upadłości, a nie likwidacji, dzięki czemu załodze należą się pieniądze z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.

- To szykanowanie członków Solidarności, których działania uratowały zakład przed zamknięciem - mówi Stanisław Adamczyk, przewodniczący nie istniejącego już w Nowym Mystalu NSZZ Solidarność.

Związkowcy nie zostali objęciu ustawową ochroną, która nie pozwala ich zwalniać z pracy, gdy zakład jeszcze działa.

To czwarta upadłość w dziejach Mystalu (pierwotna nazwa handlowa Myszkowskich Zakładów Metalurgicznych). W okresie największego rozkwitu, w latach siedemdziesiątych zatrudniał 4,5 tysiąca ludzi.

Pierwszy raz upadłość Mystalu ogłoszono w 2001 roku. Zakład wyszedł na uczestnictwie w Narodowym Funduszu Inwestycyjnym jako prawie bankrut. Kupiły go, ale tylko część - stalownię i odlewnię Polskie Odlewnie S.A. Tylko trzy lata było w miarę spokojnie. Odlewnie weszły w kryzys i pozbyły się Mystalu, który kupił grupa prywatnych przedsiębiorców, a spółkę przemianowano na Mistal . W 2004 roku Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji wydało zgodę na kupno Mistalu przez rosyjski holding Ałtajwago.

Rosjanie zapłacili wg oficjalnych informacji 4 mln zl. Potem firma pod nazwą Nowy Mystal przeszła w ręce ukraińskiej spółki, która przez ostatni rok unikała kontaktu ze związkowcami.

Bezrobocie w powiecie myszkowskim jest najwyższe w woj. śląskim, przekracza 16 procent. Na koniec czerwca w PUP (ostatnie oficjalne dane) zarejestrowanych było 4353 osób, z tego 1402 miały prawo do zasiłku. Na stronie internetowej PUP jest dwanaście ofert pracy m.in. dla szwaczek i kierowców.

Krzysztof Suliga - POLSKA Dziennik Zachodni


http://myszkow.naszemiasto.pl/wydarzenia/1034717.html

 

____________________

 


Wyjadacz




Posty: 579
Zarejestrowany: 12/1/05
Status: Offline

  posted on 12/8/09 o 21:25
Może Pan Młynarski nagrał filmik pod tytułem ''A my tu żadnej odlewni nie chcemy'' Wszak to przemysł ciężki, energochłonny, też z pewnością nie służy Jurze...
A tak poważnie to nie jest mi do śmiechu. Pracownikom Huty tym bardziej. Sytuacja w Myszkowie jest fatalna. Czytałem niedawno artykuł na ten temat, poruszono tam też klimat panujący w Zawierciu. Tamtejsza Huta Szkła w stanie agonii prosi Urząd Miasta o zwolnienie z podatku od nieruchomości (340 etatów na włosku), odlewnia żeliwa może koło setki osób wysłać na bezrobotne, w CMC Zawiercie najsłabszy sezon od lat, atmosfera nie najlepsza. Przędzalnia padła wysyłając do Urzędu Pracy ok 300 osób. W rekordowo ''bezrobotnym'' Myszkowie praktycznie całość załogi zwalnia bodaj 3 co do wielkości pracodawca w mieście. Ale kopalni tu nie chcemy !!!
Niegdyś elitarny, prężnie rozwijający się okręg przemysłowy. Teraz dwa całkiem duże miasta dosłownie rzucone na kolana, cień dawnej świetności...
A nawiasem dziwi mnie, że Mystal nie produkuje. W Polsce jest bardzo dużo odlewni żeliwa i stali, ale są to z reguły fabryki raczej małe, robiące też małe odlewy. Nasza huta ma potężną stalownie, wydział obróbki, naprawdę niezłe wyposażenie (zajrzeć na stronę, choćby wyposażenie laboratorium - nie powstydziłby się niejeden większy zakład), i możliwość lania na prawdę dużych rzeczy (bodaj do 16 ton !) - jak mało który zakład.
Mam nadzieje, że jednak znajdzie się inwestor. Bo idzie zima, i sezonowe prace się zakończą. Aha, ale kopalni nie chcemy !

 

Wyjadacz




Posty: 767
Zarejestrowany: 17/1/05
Status: Offline

  posted on 12/8/09 o 22:49
quote:

A nawiasem dziwi mnie, że Mystal nie produkuje. W Polsce jest bardzo dużo odlewni żeliwa i stali, ale są to z reguły fabryki raczej małe, robiące też małe odlewy. !


To przez Chiny, tam odlewni jest tysiace a robocizna nadal tania. To jesli chodzi o odlewnie staliwa/żeliwa. W Zawierciu juz padała jedna odlewnia pod koniec zeszłego roku... Jedynie odlewy precyzyjne np metodą traconego wosku nie maja jeszcze konkurencji w Chinach.

 

____________________
::musiconline::


 

Nowy




Posty: 3
Zarejestrowany: 13/8/09
Status: Offline

  posted on 13/8/09 o 07:38
quote:
Nasza huta ma potężną stalownie, wydział obróbki, naprawdę niezłe wyposażenie (zajrzeć na stronę, choćby wyposażenie laboratorium - nie powstydziłby się niejeden większy zakład), i możliwość lania na prawdę dużych rzeczy (bodaj do 16 ton !) - jak mało który zakład.



PaulKremer nie wiem czy wiesz o czym piszesz... jakie niezłe wyposażenie... a przede wszystkim jaki wydział obróbki??? obróbka mechaniczna odlewów zlecana była na zewnątrz a we własnym zakresie robiono jedynie przygotowanie pod tą obróbkę na oczyszczalnii... zewnętrzna obróbka stanowiła od zawsze ogromny problem - duże koszty, odległe terminy wykonania, trudności ze znalezieniem firm, które były w stanie podjąć się obróbki odlewów dużych...
a wracająć jeszcze do wyposażenia to aktualny właściciel od samego początku nie przeprowadził żadnych inwestycji w park maszynowy (poza niezbędnymi remontami), wyremontował jedynie pomieszczenia biurowe a części wyposażenie z laboratorium to się pozbył...
Ukraincy od samego początku tylko dużo mówili i na tym się kończyło. Jedno mnie tylko dziwi... jak ta firma "jakoś funkcjonowała" aż tak długo! żal tylko tych wszystkich zwalnianych ludzi, bo ich sytuacja jest nie do pozazdroszczenia...

[Edytowane 13/8/2009 przez egzekutor]

 

Wyjadacz




Posty: 579
Zarejestrowany: 12/1/05
Status: Offline

  posted on 13/8/09 o 21:15
A to się zdziwiłem. Oparłem się na dwóch źródłach - materiałach ze strony:
http://www.nowymystal.jnet.pl/index1.php?go=zaplecze_techni czne
oraz relacjach grupy kilku znajomych osób, które w Mystalu pracowały w różnych okresach czasu, łącznie po zakupie odlewni przez Ukraińców. I poza kwestią wynagrodzeń (nie mogę tego zacytować) o samej fabryce, jej (byłych?) możliwościach ( łącznie z całkowitą obróbką odlewów, aż do malowania) mieli dobre zdanie.
Bardzo szkoda, że inwestor zakład zaniedbał, zamiast go unowocześniać. Może to są właśnie skutki takiego pijawkowatego podejścia do sprawy. A boli najbardziej to, że cierpią zwykli ludzie którzy po prostu chcą pracować i zarabiać jako tako na życie. Pozostaje mieć nadzieje, że znajdzie się polski inwestor z prawdziwego zdarzenia, który przywróci chociaż częściowo fabrykę do czasów świetności. I zachowa w Myszkowie hutnicze tradycje...

 

Wyjadacz




Posty: 353
Zarejestrowany: 14/10/04
Status: Offline

  posted on 14/8/09 o 11:28
Kolejna news na temat Mystalu z naszemiasto.pl, poprzedni mówił, że jest źle, okazuje się, że może być jeszcze gorzej.

Żaden inwestor nie zgłosił do przetargu swej oferty na zakup odlewni Nowy Mystal

Odlewnia Nowy Mystal, będąca jednym z największych w powiecie pracodawców, została wystawiona na sprzedaż. Do 4 sierpnia, kiedy to miało nastąpić otwarcie ofert, do syndyka masy upadłościowej nie wpłynęła jednak żadna propozycja. Cena wywoławcza określona przez syndyka wynosiła 6,2 mln zł. Wpłynęły tylko oferty na dwie działki na terenie należącym do zakładu.

Jeszcze w sierpniu powinien zostać ogłoszony kolejny przetarg na składanie ofert. Prawdopodobnie cena wywoławcza zostanie obniżona o 25 proc. Jeśli i wtedy nie będzie chętnego, to firmę można będzie sprzedać z wolnej ręki, bez minimum cenowego.

- Naszą odlewnią zainteresowanych było kilka branżowych przedsiębiorstw, głównie ze Śląska, ale i z województwa małopolskiego - mówi dyrektor generalny Nowego Mystalu Jan Pasek.

Do końca czerwca w zakładzie było zatrudnionych prawie 180 osób. Większość z nich otrzymała wymówienia. Stracą pracę z ostatnim dniem sierpnia. Dotyczy to około 130 osób. Umowy nie zostały rozwiązane tylko z częścią osób związanych z firmą umowami czasowymi. Do zakładu przyjęto część starej kadry. W sumie na 50 pracujących niewiele ponad połowę stanowią pracownicy z produkcji. Reszta to administracja.

- To wyraźny przerost administracji, ale część urzędników można będzie zwolnić dopiero po zakończeniu upadłości - wyjaśnia Pasek.

Znajdujący się w okresie wypowiedzenia nie przychodzą już do pracy. Czekają na pieniądze z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, które powinni już otrzymać. Ci, którzy stracili pracę, oskarżają urzędników Nowego Mystalu o niekompetencję i źle wypełnione wnioski. Dyrektor Pasek twierdzi, że przeciąga się procedura.

Jak twierdzi przewodniczący NSZZ Solidarność w Nowym Mystalu Stanisław Adamczyk, na nowo nie przyjęto praktycznie nikogo ze związku. Takie działania spowodowały, że nie ma już w zakładzie Solidarności, której członkowie doprowadzili do tego, że po interwencji posła Szymona Giżyńskiego, złożony został przez ZUS w Częstochowie wniosek o upadłość. Adamczyk podkreśla jednak, że Solidarność nadal jednak w Myszkowie istnieje.

- To szykanowanie członków Solidarności, których działania uratowały zakład. Dzięki nam firma jeszcze działa - mówi Adamczyk, który także został zwolniony, podobnie jak przewodniczący Komisji Rewizyjnej Solidarności Robert Magiera.

- Adamczyk nie został zatrudniony, bo na jego stanowisku pracuje osoba, która ma czasową umowę. Do magazynu, gdzie od pięciu lat pracował pan Magiera zatrudniliśmy osobę, która przepracowała w zakładzie 20 lat. Z tego co wiem zatrudnionych jest w sumie 13 członków Solidarności - twierdzi Pasek.

Jak mówi Adamczyk, praktycznie wszyscy z nich już nie są członkami związku, bo, prawdopodobnie pod presją pracodawcy, musieli się z niego wypisać. Dla większości zwolnionych jedyną szansą na pracę będzie zakup przedsiębiorstwa przez inwestora.

Niektórzy prawdopodobnie czekać będą na zasiłku na ewentualne ponowne przyjęcie do pracy w odlewni. Inni będą próbować wyjechać na krajowe, bądź zagraniczne kontrakty. Bo w Myszkowie szanse na znalezienie posady są niewielkie.

Na razie zakład kontynuuje produkcję, choć w bardzo ograniczonym zakresie. Gdyby został zamknięty, cena za jaką można by go sprzedać, byłaby na pewno znacznie niższa.

A koszty utrzymania są bardzo duże. Podatek od nieruchomości pochłania około 50 tys. zł miesięcznie. Do tego dochodzą wysokie rachunki za energię elektryczną i wiele innych opłat i podatków.

Krzysztof Suliga - POLSKA Dziennik Zachodni

 

____________________

 

Młody Wyjadacz




Posty: 74
Zarejestrowany: 18/4/04
Status: Offline

  posted on 23/11/09 o 09:16
http://myszkow.naszemiasto.pl/wydarzenia/77661,odlewnia-mys tal-za-pol-ceny,id,t.html

Taki był kombinat a teraz idzie za "zwykłe grosze", taka przyszłość hut miała być na xx lat. Latami rozkradali ten zakład, aż w końcu nic się nie zostało.

 

Wyjadacz




Posty: 579
Zarejestrowany: 12/1/05
Status: Offline

  posted on 5/2/10 o 11:46
http://www.dziennikzachodni.pl/pieniadze/216095,myszkowska- odlewnia-od-yje-jest-inwestor-b-dzie-robota,id,t.html
Jest inwestor, chociaż nie wiadomo jaki. Co tu dużo pisać, przy naszej rekordowej stopie bezrobocia każda robota jest dobra. Mieć tylko nadzieje, że to nie będzie kolejny właściciel zainteresowany chwilowym wznowieniem produkcji, a jak mu się znudzi to wszystkich wypieprzy i ucieknie jak ukraińcy.

 
 


0.6482730 - 75 queries

Kontakt:

Prawa autorskie:
Zawarte w całym serwisie www.myszkow.info oraz www.myszkow.info.pl materiały mogą być wykorzystywanie na innych stronach WWW, prasie oraz innych mediach, pod warunkiem podaniem ich źródła oraz bezrośredniego do strony głównej lub podstrony z której zostały pobrane materiały.