Pewnie, że się zaczęła. Jak standardy polityczne na szczytach władzy lecą
na łeb na szyję (głównie dzięki braciszkom) to i na szczeblu lokalnym
obserwuje się to samo. Zrobił se wrogów wśród kibiców - taki już elektorat,
liczny, reaguje ostro. Mogą pobazgrać mury, zrobić manifestację, obić komuś
ryja.
Burmistrz będzie pokonany tą samą bronią, którą poprzednio pokonał p.
Okraskę. Na każdego znajdzie się równy przeciwnik.
Prawa autorskie:
Zawarte w całym serwisie www.myszkow.info oraz www.myszkow.info.pl materiały mogą być wykorzystywanie na innych stronach WWW, prasie oraz innych mediach, pod warunkiem podaniem ich źródła oraz bezrośredniego do strony głównej lub podstrony z której zostały pobrane materiały.