Myszkowscy dzielnicowi zatrzymali do kontroli 57-letniego mężczyznę kierującego Oplem, który poruszał się ścieżką rowerową między Żarkami a Mirowem. Badanie wykazało, że miał blisko 1,5 promila alkoholu w organizmie, a dodatkowo obowiązywał go sądowy zakaz prowadzenia pojazdów.
W sobotę, 10 października, myszkowscy dzielnicowi przeprowadzali kontrolę w rejonie ścieżki rowerowej przebiegającej pomiędzy Żarkami a Mirowem. Zauważyli, że samochód marki Opel porusza się po ścieżce przeznaczonej dla rowerzystów.
Podczas kontroli policjanci wyczuli silny zapach alkoholu od kierującego. Badanie alkomatem potwierdziło przypuszczenia, ujawniając blisko 1,5 promila alkoholu w organizmie 57-letniego mieszkańca gminy Żarki.
Dodatkowo, po weryfikacji w bazach danych, ustalono, że mężczyzna ma aktywny sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych.
57-latek poniesie konsekwencje swoich działań w sądzie, gdzie mogą mu grozić surowe kary, w tym kara pozbawienia wolności oraz wysoka grzywna.
Ścieżka rowerowa to nie droga dla samochodów!
Kierowcy nie powinni traktować ścieżek rowerowych jako alternatywy dla jezdni, skrótu lub miejsca do omijania utrudnień w ruchu. Wjazd samochodem na trasę zarezerwowaną dla rowerzystów stwarza realne zagrożenie, ponieważ rowerzyści mogą nie spodziewać się pojazdów na takiej drodze.
Myszkowscy policjanci apelują o rozsądek i przestrzeganie przepisów ruchu drogowego. Każdy kierowca ponosi odpowiedzialność nie tylko za swoje bezpieczeństwo, ale i za życie oraz zdrowie innych użytkowników dróg.
Wzywają do nie wjeżdżania samochodami na ścieżki rowerowe oraz unikania prowadzenia pojazdów pod wpływem alkoholu, gdyż jedna nieodpowiedzialna decyzja może prowadzić do tragedii.

